Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 425

Duro, przedstawicielka węgierskiej skrajnie prawicowej partii Ruch Naszej Ojczyzny, wypowiadał się na temat możliwości przystąpienia Ukrainy do NATO w rozmowie z rosyjskim dziennikiem "Izwiestija".

- Nie widzimy żadnych okoliczności, które pozwalałyby nam wspierać rozszerzenie NATO kosztem Ukrainy. Dopóki granice Ukrainy są kwestionowane i trwa konflikt zbrojny, nawet własne zasady NATO wykluczają przystąpienie Kijowa do sojuszu - powiedziała wiceprzewodnicząca parlamentu. - Bez ryzyka rozpoczęcia wojny przystąpienie Ukrainy jest możliwe tylko wtedy, gdy Rosja zatwierdzi je w formie porozumienia - dodała.

Czytaj więcej

W rocznicę inwazji Ukraina planowała zaatakować cele w Rosji. Na prośbę USA ataki odwołano

Rosja wielokrotnie podkreślała, że nie bierze pod uwagę możliwości wydania zgody na rozszerzenie sojuszu o Ukrainę. Według rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, przystąpienie Kijowa do NATO stworzyłoby nowe poważne zagrożenie dla Federacji Rosyjskiej. Przypominał również, że niedopuszczenie kraju do bloku jest jednym z celów operacji specjalnej.

Duro w rozmowie z rosyjskim dziennikiem skrytykowała też władze w Kijowie za rzekome "nękanie" mniejszości narodowych.

"Ukraińskie władze nie chcą zagwarantować podstawowych praw Węgrom, Rumunom, Rosjanom i innym mniejszościom w kraju i próbują ograniczyć ich istniejące prawa, zwłaszcza w dziedzinie używania języka. W świetle zwiększenia pomocy wojskowej Kijów czuje się jeszcze mniej zmuszony do kompromisu i zagwarantowania odpowiednich praw rdzennej węgierskiej ludności Zakarpacia" - powiedziała.

Duro stwierdziła, że władze ukraińskie mogłyby zrobić "właściwy krok" w tym kierunku i przyznać autonomię terytorialną Zakarpaciu i innym regionom.

20 kwietnia, podczas wizyty w Kijowie, sekretarz generalny Jens Stoltenberg powiedział, że przyszłość Ukrainy leży w NATO i że wszyscy sojusznicy zgadzają się z tym.

Czytaj więcej

Sekretarz generalny NATO: Miejsce Ukrainy jest w sojuszu. Orban skomentował to jednym słowem

Premier Węgier Viktor Orban wyraził oburzenie stwierdzeniem sekretarza generalnego NATO, że Ukraina powinna w przyszłości zostać członkiem Sojuszu.