Reklama

Rosja-USA: czyje będzie Morze Czarne?

Joe Biden od początku wojny na Ukrainie starał się unikać bezpośredniej konfrontacji z Rosjanami. Okazało się to niemożliwe, tak bardzo interesy obu mocarstw znalazły się na kolizyjnym kursie.
Rosja-USA: czyje będzie Morze Czarne?

Foto: AFP

Amerykański dron MQ-9 Reaper leciał we wtorek jakieś 130 kilometrów na południowy-zachód od Krymu, gdy zbliżyły się do niego dwa rosyjskie myśliwce Su-27. To były wody międzynarodowe, więc Amerykanie prawa nie łamali. Jednak wyposażona w najnowsze kamery maszyna była w stanie precyzyjnie śledzić, co się dzieje na półwyspie, który od przeszło roku służy Rosjanom za bazę do przeprowadzania ataków na Ukrainę. Dla Moskwy taka inwigilacja jest coraz trudniejsza do zniesienia nie tylko dlatego, że pozwala Amerykanom ocenić w całej rozciągłości słabe punkty rosyjskich sił zbrojnych, ale i przekazywać te kluczowe informacje władzom w Kijowie. 

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama