– Prochorow i bliscy mu ludzie są naprawdę wystraszeni, dlatego że świetnie rozumieją, że rozgniewali Pierwszego – mówią na Kremlu.
Władimira Putina miała rozzłościć seria dziennikarskich śledztw gazety RBK, m.in. na temat majątku Kateriny Tichonowej (Kreml konsekwentnie zaprzecza, by to była córka prezydenta) i Kiriła Szamałowa (władze równie konsekwentnie nie przyznają, by był on zięciem prezydenta). Jednak po opublikowaniu artykułu o Szamałowie „nastąpiła seria telefonów do szefostwa redakcji z Kremla". Putina szczególnie miało wyprowadzić z równowagi jego zdjęcie, jakim zilustrowano artykuł o aferze Panama Papers.