Wielki przetarg na auta dla instytucji rządowych

Do ministerstw i innych urzędów ma trafić aż 155 nowych maszyn. Niektóre będą bardzo bogato wyposażone.

Publikacja: 11.10.2022 22:44

Wielki przetarg na auta dla instytucji rządowych

Foto: Fotorzepa

System automatycznego parkowania i lampki do czytania, typ nadwozia sedan albo liftback – takie ma być 20 limuzyn, które chce kupić rząd. Dodatkowo auta mają mieć napęd na cztery koła i moc silnika aż 270 KM. To jednak tylko część przetargu na samochody, które rozpisało Centrum Obsługi Administracji Rządowej (COAR).

Dotyczy 155 aut, pogrupowanych w 26 kategorii, od niewielkich hatchbacków, przez sedany i SUV-y po minibusy, pick-upy, a nawet furgony. W sumie mają trafić do 21 instytucji: siedmiu ministerstw, siedmiu urzędów wojewódzkich oraz m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego czy Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Odbiorcą ma być też organizator przetargu, czyli COAR. I to ono kupuje wspomniane bogato wyposażone limuzyny.

Po co właściwie instytucjom rządowym aż 155 nowych samochodów?

Flota COAR obsługuje Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, co wskazuje, że limuzynami będą jeździć najważniejsze osoby w państwie. Ich celom prawdopodobnie też będą służyć kupowane przez COAR dwa siedmioosobowe minibusy. Również one mają być bogato wyposażone, m.in. w system rozpoznawania znaków drogowych, klimatyzację w części pasażerskiej z oddzielnym sterowaniem czy składany stolik, zamontowany w podłodze pomiędzy drugim a trzecim rzędem siedzeń.

Samochody zamawiane przez inne instytucje rządowe będą z reguły wyposażone bardziej standardowo, choć są od tego wyjątki. Np. sedany (albo opcjonalnie liftbacki), które kupują resorty sportu, rolnictwa i kilka urzędów, mają mieć moc 250 KM, napęd na cztery koła oraz m.in. systemy automatycznego parkowania, zapobiegania niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz rozpoznawania zmęczenia kierowcy.

Po co właściwie instytucjom rządowym aż 155 nowych samochodów? Centrum Informacyjne Rządu podkreśla, że ich ostateczna liczba może okazać się mniejsza.

„COAR jako centralny zamawiający przeprowadza postępowania na podstawie zgłaszanych potrzeb jednostek administracji państwowej. Postępowanie na zakup samochodów jest realizowane na potrzeby 21 instytucji” – wyjaśnia. „Zawarte umowy ramowe nie przesądzają o ostatecznej liczbie zakupionych pojazdów. Ostateczna decyzja o zakupie aut będzie uzależniona od faktycznych potrzeb oraz możliwości finansowych każdej instytucji” – dodaje.

Te tłumaczenia nie przekonują posła KO Tomasza Piotra Nowaka, który badał stan flot ministerstw interpelacjami. Jego zdaniem tak duże zamówienie to skandal. – Stan flot ministerstw nie jest zły, a samochody są pod odpowiednią opieką. Rząd nie potrafi podjąć decyzji w zasadniczych sprawach, np. związanych z bezpieczeństwem energetycznym kraju, za to jest wyjątkowo zgodny, jeśli chodzi o zakup nowych aut – dodaje.

Jego zdaniem zakup nowych samochodów można by jeszcze jakoś zrozumieć, gdyby były elektryczne. W lutym pisaliśmy, że tylko połowa ministerstw spełnia ustawowy wymóg posiadania we flocie co najmniej 10 proc. elektryków. Od 1 stycznia 2025 r. ma wynieść aż 50 proc. Jednak w obecnym przetargu elektryków ma być tylko 27.

W dodatku to nie pierwszy spory przetarg na auta. W kwietniu 2021 r. COAR rozstrzygnęło zamówienie na około 300 samochodów, które trafiły do 70 instytucji.

Następny przetarg na kolejnych 300 samochodów, tym razem dla ponad 30 instytucji, rozstrzygano od kwietnia do maja obecnego roku. Nie udało się znaleźć dostawców wszystkich maszyn, np. minibusów dla COAR, które umieszczono w obecnym przetargu.

Ile to wszystko będzie kosztować? W planie zamówień centralnych na obecny rok na dostawę samochodów w formule umowy ramowej przewidziano 32 mln zł.

System automatycznego parkowania i lampki do czytania, typ nadwozia sedan albo liftback – takie ma być 20 limuzyn, które chce kupić rząd. Dodatkowo auta mają mieć napęd na cztery koła i moc silnika aż 270 KM. To jednak tylko część przetargu na samochody, które rozpisało Centrum Obsługi Administracji Rządowej (COAR).

Dotyczy 155 aut, pogrupowanych w 26 kategorii, od niewielkich hatchbacków, przez sedany i SUV-y po minibusy, pick-upy, a nawet furgony. W sumie mają trafić do 21 instytucji: siedmiu ministerstw, siedmiu urzędów wojewódzkich oraz m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego czy Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Odbiorcą ma być też organizator przetargu, czyli COAR. I to ono kupuje wspomniane bogato wyposażone limuzyny.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"
Polityka
Komu pomoże spot Platformy? Kogo zmobilizuje sprawa krzyży w warszawskim ratuszu?
Polityka
Europoseł PiS zawieszony przez Kaczyńskiego: Śmieszne, co to za partia?
Polityka
Andrzej Duda o Nuclear Sharing: Deklarujemy naszą gotowość