Europoseł Koalicji Obywaatelskiej Radosław Sikorski opublikował na Twitterze zdjęcie z miejsca, w którym miało dojść do eksplozji gazociągu Nord Stream. "Thank you, USA (dziękujemy wam, USA)” – napisał poliityk. Sprawę skomentowała na Telegramie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. "Polski eurodeputowany i były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał na Twitterze podziękowania dla Stanów Zjednoczonych za dzisiejszy wypadek na rosyjskich gazociągach. Czy to oficjalne oświadczenie o ataku terrorystycznym?" - zapytała. 

Do sprawy odniósł się w rozmowie z Polskim Radiem 24 Tomasz Siemoniak. - Niech ci, którzy mają w tej sprawie największą gestię, czyli Dania, przeprowadzą śledztwo i powiedzą, kto to zrobił. Myślę, że do tego momentu trzeba być ostrożnym - powiedział. - Stara zasada mówi, że ten jest winien, kto ma z tego korzyść - dodał. 

Czytaj więcej

Siemoniak: Działania PiS sprzyjają interesom Rosji

Zdaniem polityka duńskie władze "bardzo szybko" będą w stanie ustalić, kto stoi za awarią. - Duńczycy i Norwegowie wskazują, że mało prawdopodobne są przyczyny naturalne rozszczelnienia gazociągu - powiedział.

Wiceszef PO mówił także o ukończeniu Baltic Pipe. - To bardzo ważne wydarzenie i kolejny krok do niezależności energetycznej Polski, po terminalu gazowym w Świnoujściu. Jest to coś bardzo ważnego. Trzeba się cieszyć z tej inwestycji ponad podziałami - zaznaczył. Dodał też, że ”szkoda”, iż musiało minąć ponad 20 lat, odkąd rząd premiera Jerzego Buzka zainicjował tę budowę.