Reklama

Strasburg zajmie się Pegasusem

W czwartek odbędzie się wysłuchanie na temat nielegalnych podsłuchów. Ministrowie polskiego rządu odmówili wzięcia w nim udziału.
Strasburg zajmie się Pegasusem

Foto: AFP

Wraca sprawa Pegasusa i nielegalnych podsłuchów. W czwartek w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się specjalne wysłuchanie ws. nielegalnej inwigilacji w Polsce.

Komisja działająca w PE, która bada sprawę używania oprogramowania szpiegowskiego przez unijne rządy, skierowała zaproszenia na posiedzenie do Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, oraz do Mariusza Kamińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji. Obaj odmówili udziału.

Czytaj więcej

Inwigilacja i Pegasus w Polsce: MSWiA zabrało głos. 23-stronicowa odpowiedź

– Byłoby dobrze, gdyby przedstawiciele polskiego rządu stawili się na spotkaniu i odpowiedzieli na wiele pytań – mówi „Rzeczpospolitej” Łukasz Kohut, członek komisji, przedstawiciel Nowej Lewicy, reprezentujący w PE Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów.

W wysłuchaniu, które zacznie się o godz. 9, udział wezmą m.in. jako pokrzywdzeni prokurator Ewa Wrzosek i mecenas Roman Giertych. Swój udział zapowiedzieli też dr hab. Adam Bodnar, były rzecznik praw obywatelskich, oraz Anna Błaszczak, szefowa polskiego oddziału Amnesty International.

Reklama
Reklama

Sprawa inwigilacji przy użyciu Pegasusa w Polsce została włączona do agendy prac PE na początku roku. Wykorzystanie Pegasusa zostało nagłośnione na poziomie Unii Europejskiej dzięki m.in. Renew Europe, trzeciej największej frakcji w Parlamencie. Za powołaniem komisji opowiedziało się 635 z 691 głosujących europarlamentarzystów. W składzie komisji na 38 europosłów jest ośmiu z Polski: Róża Thun, Bartosz Arłukowicz, Łukasz Kohut, Beata Kempa, Dominik Tarczyński oraz, jako zastępcy członków, Radosław Sikorski, Sylwia Spurek, Elżbieta Kruk.

– Musimy dowiedzieć się, kto jest za Pegasusa odpowiedzialny, i sprawić, żeby nigdy więcej obywatel UE nie musiał się martwić, że jego życie prywatne jest bezprawnie naruszane – mówiła „Rz” Róża Thun, członkini komisji i przedstawicielka Polski 2050 w Brukseli.

Komisja sprawdza, czy Pegasus był używany do celów politycznych, np. przeciw dziennikarzom, politykom (Krzysztof Brejza, senator PO, był podsłuchiwany w trakcie wyborów – przyp. red.) i prawnikom, czy miało to wpływ na przebieg wyborów oraz czy państwa UE zadbały, by nie doszło do nielegalnego podsłuchiwania. Komisja ma też zbadać rolę władz Izraela i innych krajów spoza Unii w dostarczaniu państwom członkowskim Pegasusa i sprawdzić, czy przy korzystaniu z oprogramowania dane osobowe były przekazywane poza UE. – Delegacja komisji była w Izraelu, spotykała się z producentem Pegasusa. Z Grecji oddelegowano sekretarzy stanów z ministerstw, żeby odpowiedzieli na pytania członków komisji. Polski rząd dotychczas nie oddelegował nikogo na spotkanie z nami – mówi nam eurodeputowany Kohut.

Komisja ma 12 miesięcy na przygotowanie sprawozdania końcowego, w którym znajdą się zalecenia dla państw członkowskich, KE oraz zaangażowanych instytucji.

Przedstawiciele komisji przyjadą w przyszłym tygodniu do Polski i będą chcieli spotkać się z członkami rządu Mateusza Morawieckiego. Ministrowie również odmówili udziału w spotkaniu z reprezentantami unijnej komisji, która w Polsce będzie przebywać od poniedziałku do środy. Komentarza na temat odmowy udziału ministrów w spotkaniach nie udało nam się zdobyć.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama