Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie

Jabłoński skomentował przylot Nancy Pelosi, spikerki Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, na Tajwan, gdzie wygłosiła przemówienie w tamtejszym parlamencie podkreślając, że "społeczeństwo Tajwanu jest jednym z najbardziej wolnych na świecie". Chiński rząd stanowczo potępił wizytę amerykańskiej polityk.

- Takie wydarzenia miały już miejsce w przeszłości, ale to nie jest tak, że w ciągu kilku godzin zacznie się konflikt zbrojny. USA mają w swojej doktrynie zapisaną "strategiczną niejednoznaczność”. To znaczy, że Stany Zjednoczone uznają Chińską Republikę Ludową i nie utrzymują relacji dyplomatycznych z Tajwanem. Ale Tajwan jest podmiotem międzynarodowym i występuje w wielu formatach wielostronnych i ma swoje przedstawicielstwa np. pod postacią biur handlowych i kulturalnych. Ta wizyta jest podkreśleniem, że USA zachowują relacje z Tajwanem, pomimo tego, że prowadzą politykę "jedynych Chin" - stwierdził wiceszef MSZ-u.

Sytuacja bardzo mocno się odwróciła w momencie gdy Ukraina zaczęła - na większą skalę - korzystać z precyzyjnych systemów artyleryjskich, które pozwalają trafiać w istotne cele wojskowe

Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych

Zdaniem przedstawiciela rządu wizyta Nancy Pelosi "jest ważna z punktu widzenia procesów globalnych, w kontekście rywalizacji amerykańsko-chińskiej".

- Chodzi przede wszystkim o rywalizację gospodarczą, ale też coraz bardziej o rywalizację polityczną, która prowadzi do dominacji nad światem. USA po upadku ZSRR stało się jedynym supermocarstwem, a w tej chwili takie wyzwanie rzucają Chiny - uważa polityk.

Czytaj więcej

Przedstawiciel USA: Jeśli dojdzie do eskalacji w sprawie Tajwanu, to przez Chiny

Jabłoński odniósł się również do przebiegu wojny w Ukrainie.

- Sytuacja bardzo mocno się odwróciła w momencie gdy Ukraina zaczęła - na większą skalę - korzystać z precyzyjnych systemów artyleryjskich, które pozwalają trafiać w istotne cele wojskowe. Ukraińcy byli w stanie - w ciągu ostatnich tygodni - zniszczyć bardzo dużo rosyjskich składów amunicji i jednostek dowodzenia. To w ogromnym stopniu spowolniło atak Rosji. Odzyskanie kontroli nad terytorium jest o wiele trudniejszym wyzwaniem, ponieważ wiąże się z prowadzeniem walk w terenie, który jest trudny. Zawsze łatwiej jest obronić miasto, niż je zdobyć. Wiąże się to również ogromnym zagrożeniem dla ludności cywilnej, a Ukraina chce tego uniknąć - zaznaczył parlamentarzysta.