Reklama

Morawiecki: Ziobro miesza dwie rzeczywistości. Trzeba umieć się dogadywać

- Każdy Polak może sobie odpowiedzieć, czy polityka tupania nogą w podłogę jest skuteczna, gdzie znajduje się dziś nasz wymiar sprawiedliwości, gdzie mógłby się znajdować, gdybyśmy dużo lepiej przeprowadzili reformę, a gdzie znajdują się nasze relacje z Unią Europejską - powiedział premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Publikacja: 16.07.2022 20:20

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

qm

Prezes Solidarnej Polski w piątek w Polsat News zwracał uwagę, że „premier sam musi zadać sobie pytanie, czy jest skuteczny w relacjach z Unią Europejską”. Mówił też m. in., że „trzeba zmienić politykę energetyczną Polski, nie ulegać szantażowi, tylko pójść pod prąd”.

Minister przekonywał również, że „rozwiązaniem problemu polskiego sadownictwa był projekt przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości, który był projektem jasnym, klarownym, prostym i radykalnym”, w przeciwieństwie do projektu prezydenckiego, o którym Ziobro powiedział, że nie jest „wystarczająco dobry”. - Ten projekt (Solidarnej Polski - red.) zamknąłby bardzo szybko wojnę z Brukselą. Przez fakty dokonane spowodowałby taką zmianę, że sytuacja byłaby już nie do odwrócenia i UE nie mogłaby nic zrobić. Trzeba było działać w sposób stanowczy i nie patrzeć na szantaże ze strony UE - powiedział Ziobro.

Czytaj więcej

Sondaż: Co dziesiąty Polak za tym, by polskie władze dążyły do wyjścia z UE

Mateusz Morawiecki został zapytany o te słowa w czasie wizyty w Ostrowicach (woj. zachodniopomorskie). - Suwerenność Polski mierzy się silną gospodarką, armią i siłą naszych sojuszy, a nie siłą tupania w podłogę albo krzyczeniem, bez dyskusji z innymi. W ten sposób tworzy się mur, który do niczego nie prowadzi - zauważył.

Premier ocenił, że „minister sprawiedliwości miesza dwie rzeczywistości”. - Środki unijne, które są związane z tak zwanym rozporządzeniem o warunkowości to jedno, a Krajowy Program Odbudowy to zupełnie inna sprawa, jeśli chodzi o cały proces negocjacyjny - tłumaczył. - To, że w ciągu kilku ostatnich miesięcy negocjowane były jakieś zapisy, wskaźniki, cele, wiąże się nie z rozporządzeniem o warunkowości, ale z wyrokami Trybunału Sprawiedliwości, które zapadły w związku z niezgodą między Ministerstwem Sprawiedliwości głównie a Unią Europejską - wyjaśniał szef rządu.

Reklama
Reklama

Mateusz Morawiecki podkreślił, że „trzeba umieć się dogadywać, umieć rozmawiać”. - Bez tego trudno sobie wyobrazić, że druga strona będzie zachowywała się tak, jak byśmy sobie tego życzyli - punktował, dodając, że „każdy Polak może sobie szybko odpowiedzieć, czy polityka tupania nogą w podłogę jest skuteczna, gdzie znajduje się dziś nasz wymiar sprawiedliwości, gdzie mógłby się znajdować, gdybyśmy dużo lepiej przeprowadzili reformę, a gdzie znajdują się nasze relacje z Unią Europejską, które z jednej strony charakteryzują się naszą ogromną asertywnością, a z drugiej strony mamy rekordowy budżet unijny, który prędzej czy później trafi do powiatów i gmin w całej Polsce”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Karol Nawrocki zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju
Polityka
Jak dyscyplinuje Grzegorz Braun. Partii nie można krytykować nawet po odejściu
Polityka
Pojedynek na listy w Polsce 2050. Co proponują kandydatki?
Polityka
Michał Kolanko: Czy konflikty w Polsce 2050 doprowadzą do powstania Czwartej Drogi?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama