Tusk pytany był m.in. o dzisiejszą konferencję prasową prezesa NBP, która z założenia miała dotyczyć podnoszonych stóp procentowych, ale duża jej część poświęcona była liderom opozycji.

Były premier stwierdził, że wystąpienie Glapińskiego "było równie zabawne i niepoważne, jak poprzednie".

Czytaj więcej

Glapiński zapowiada kroki prawne. "Donald Tusk łże"

- Najgorsze jest to, że nawet jeśli wydaje się on czasami postacią komiczną, to nikomu jednak do śmiechu nie jest - mówił Tusk.

Wytknął Glapińskiemu, że poświęca czas liderom opozycji, zamiast skupić się na tym, za co w rzeczywistości odpowiada, jest prezesem upolitycznionym, mimo że funkcja, którą pełni, wymaga apolityczności.

Tusk stwierdził, że w czasach rosnącej inflacji nie ma nic ważniejszego niż wiarygodny, kompetentny i budzący zaufanie szef banku centralnego,

- Przecież temu człowiekowi nikt nie wierzy, ponieważ on w ostatnim roku kłamał jak najęty albo okazał się dramatycznie niekompetentny - mówił szef PO.