Deklarację taką przedstawił w rozmowie z TASS Władimir Konstantinow, przewodniczący Rady Państwowej Republiki Krymu, którą Rosja w 2014 roku nielegalnie anektowała.

- Nauka języków to dla mnie kontrowersyjna sprawa, bardzo dwuznaczna: dlaczego mamy ślepo podążać ścieżką języka angielskiego? Dlaczego uczyć czegoś co nie jest potrzebne, jeśli ktoś nigdy nie pojedzie do Londynu? - pytał Konstantinow w rozmowie z TASS.

Czytaj więcej

Haidai: Rosjanie kontrolują 95 proc. obwodu ługańskiego

- Głupie naśladowanie innej cywilizacji jest groźne. Czynimy (z dzieci - red.) zakładników - będą mówić, że znają angielski i będą się zastanawiać, jaka jest Anglia. Niech uczą się naszych własnych języków, rozwijają nasze własne języki - zaapelował Konstantinow (na terytorium Federacji Rosyjskiej oprócz rosyjskiego obowiązuje - w poszczególnych republikach - ponad 20 innych języków urzędowych, w tym np. ukraiński na terenie Republiki Krymu - red.).

Wydajemy pieniądze na nauczycieli, tracimy czas - a potem nie ma wystarczająco wiele czasu na historię

Władimir Konstantinow, przewodniczący Rady Państwowej Republiki Krymu

- Anglicy był na wojnie z nami od tysięcy lat, a my nadal uczymy się angielskiego, wydajemy pieniądze na nauczycieli, tracimy czas - a potem nie ma wystarczająco wiele czasu na historię - podsumował Konstantinow.

Językiem angielskim posługuje się na świecie ok. 1,5 mld osób, dla ok. 500 mln jest to język ojczysty.