Co z odblokowaniem Krajowego Planu Odbudowy i środków finansowych dla Polski? Przez ostatnie miesiące było to jedno z kluczowych pytań w polskiej (i nie tylko) polityce, z konsekwencjami dla wyborów w 2023 r. Teraz ten proces ma wejść w kolejną fazę. W piątek rząd poinformował o porozumieniu z Komisją Europejską w sprawie kształtu tzw. kamieni milowych, czyli zapisów określających reformy w Polsce (w tym sądownictwa), od wykonania których będzie zależała wypłata środków z KPO w ich kolejnych transzach. A to oznacza, że teraz wzrośnie jeszcze bardziej presja w Sejmie na przyjęcie prezydenckiego projektu likwidującego Izbę Dyscyplinarną. Taki przynajmniej jest polityczny zamysł.

Likwidacja Izby jest elementem jednego z wspomnianych kamieni milowych. – Zapis porozumienia odpowiada z grubsza temu, co jest w prezydenckim projekcie. Jego przyjęcie w kształcie zbliżonym do obecnego może zapewnić przełom. Jest to wykonalne – zapewnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” polityk klubu PiS znający aktualną sytuację. Jak podkreślali w ubiegłym tygodniu politycy PiS, do formalnego zatwierdzenia KPO przez Komisję Europejską może dojść w ciągu kilku, kilkunastu dni. Nie jest nawet wykluczone, że stanie się to w tym tygodniu. Zatwierdzenie KPO będzie tylko dodatkowym elementem w toczącej się politycznej rozgrywce, bo i tak wszystko zależy przede wszystkim od tego, czy dojdzie do zmian w sądownictwie dyscyplinarnym.

Wywrzeć presję

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, przekonują, że zawarcie porozumienia z KE aktualizuje sytuację polityczną. Grunt pod przyszłe głosowanie w Sejmie przygotowywał już zresztą premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: KPO bliżej, ale nic nie jest jeszcze pewne

– Nie tylko wobec naszych koalicjantów, ale także wobec wszystkich partii opozycyjnych chciałbym skierować czy wyrazić oczekiwanie, że jest rzeczą oczywistą, żeby poprzeć te rozwiązania, które prezydent zaproponował – mówił premier w trakcie jednej z konferencji prasowych na kilka dni przed osiągnięciem porozumienia. W trakcie innej konferencji premier Morawiecki mówił o tym, że to głosowanie w Sejmie będzie swego rodzaju testem.

Plan jest dość prosty: elementem politycznego przesłania wokół ustawy prezydenta będzie, i już jest, przekonywanie, że przyjęcie prezydenckiego projektu odblokuje środki z KPO, które posłużą rozwojowi kraju, inwestycjom, wzmocnią sytuację gospodarczą w obliczu wojny w Ukrainie. PiS chce w ten sposób postawić zarówno opozycję, jak i swoich koalicjantów w niewygodnej sytuacji. Argumentem ma być też również fakt zawarcia porozumienia z KE ws. kamieni milowych.

Rozmowy cały czas trwają

W najbliższy czwartek po raz kolejny zbiera się sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. To kolejne posiedzenie w tej sprawie. Od wielu tygodni utrzymuje się też napięcie między koalicjantami na tle tej ustawy, które tylko częściowo złagodziło ubiegłotygodniowe posiedzenie klubu PiS, np. komunikat, że partia będzie bronić Zbigniewa Ziobry przy wniosku opozycji o wotum nieufności. Politycy Solidarnej Polski oficjalnie deklarują jednak, że są powody do optymizmu. – Jesteśmy bardzo blisko porozumienia. Są intensywne rozmowy, dobre sygnały – powiedział w ubiegły piątek na antenie Polsat News wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Czytaj więcej

Cymański: W przyszłym tygodniu KPO będzie załatwione. Dogadamy się

Jak jest w praktyce? W kuluarach zarówno ze strony PiS, jak i Solidarnej Polski można usłyszeć, że rozmowy rzeczywiście trwają. Bez głosów Solidarnej Polski (grupa posłów i posłanek SP w klubie PiS liczy obecnie 20 osób) PiS będzie musiał poszukać poparcia dla ustawy u opozycji.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W tym momencie jednak zakres możliwego cały czas porozumienia wewnątrz koalicji rządzącej wyznaczają nie tylko „czerwone linie” ze strony Solidarnej Polski oraz Pałacu Prezydenckiego, ale też kształt samego porozumienia z Komisją Europejską w sprawie kamieni milowych. I to wszystko sprawia, że mimo oficjalnych i kuluarowych sygnałów, że do zgody jest blisko, to sytuacja cały czas pozostaje skomplikowana.