Upór Węgier, które od kilku dni blokują unijne embargo na rosyjską ropę i żądają dla siebie pozwolenia na bezterminowy sojusz energetyczny z Putinem, daje paliwo zwolennikom zmian unijnych traktatów i zniesienia weta. Nawet bowiem, jeśli Węgry zgodzą się ostatecznie na embargo, to za cenę bardzo dużych ustępstw, które będą stanowiły poważny wyłom w jednolitej do tej pory polityce sankcyjnej.
– Trzeba zreformować nasze traktaty, to oczywiste – powiedział w poniedziałek prezydent Francji. Wcześniej podobną opinię wyraził włoski premier Maro Draghi.
Pół setki propozycji
Emmanuel Macron uczestniczył w Strasburgu w wydarzeniu, które było uroczystym podsumowaniem konferencji o przyszłości Europy. To wspólna inicjatywa Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, której celem było zebranie opinii obywateli UE o pożądanych kierunkach rozwoju UE.
W toku debat organizowanych we wszystkich państwach Unii organizatorzy zebrali 49 propozycji, które mają prowadzić do ściślejszej integracji europejskiej. Realizacja części z nich wymaga rozszerzenia kompetencji UE na obszary dotąd zarezerwowane dla państw członkowskich, jak np. polityka zdrowotna, bezpieczeństwo energetyczne, polityka obronna czy zagraniczna.
Przeciwnicy
Dokładnie w dniu zamknięcia konferencji 13 państw, w tym Polska, podpisało się pod listem ostrzegającym przed zmianami traktatów.
– Nie popieramy nieprzemyślanych i przedwczesnych prób uruchomienia procesu prowadzącego do zmiany traktatów – napisali przedstawiciele tych krajów. Według niech szczególnie teraz takie przedsięwzięcie spowoduje utratę energii tak potrzebnej do mierzenia się z geopolitycznymi wyzwaniami. Co więcej, twierdzą sygnatariusze listu, w ostatnich bardzo trudnych latach UE pokazała, że jest w stanie skutecznie działać w obecny ramach prawnych. I to zarówno obliczu Covid-19, jak i rosyjskiej agresji na Ukrainę. List podkreśla, że UE działa dobrze.
Czytaj więcej
Ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Wadym Prystajko zasugerował, że stosunki jego kraju z Unią Europejską są jednym z powodów, dla których Rosja...
Podpisali się pod nim przedstawiciele Bułgarii, Chorwacji, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Malty, Polski, Rumunii, Słowenii i Szwecji. Ewentualny proces zmiany traktatów wymaga powołania specjalnej konwencji. Do tego wystarczy większość 14 państw UE. Ale sama zmiana wymaga oczywiście ratyfikacji przez wszystkie państwa UE, w tym w niektórych wypadkach w drodze referendum. Ostatnią zmianą był traktat lizboński podpisany w 2007 roku, który wszedł w życie w grudniu 2009 roku.
Kiedy Ukraina?
W czasie swojego przemówienia w Strasburgu Macron odniósł się również do europejskich aspiracji Ukrainy. I jasno stwierdził, że nawet jeśli ta dostanie status kandydata, to zgodnie z dotychczasowym praktykami nie wejdzie do UE przez lata, a nawet dekady.
– Chyba że zdecydowalibyśmy się na obniżenie standardów tego członkostwa, a tym samym na całkowite przemyślenie jedności naszej Europy, a czasem zasad, których domagamy się też od niektórych naszych członków i wszyscy się ich trzymamy – powiedział prezydent Francji. Według niego w obliczu ambicji Ukrainy, Gruzji i Mołdawii, ale także państw bałkańskich, konieczna jest debata o nowej organizacji współpracy w Europie. Oczywiście dziś nie ma mowy, żeby w skład tej organizacji weszła Rosja.
– Ale pozostaje pytanie: jak zorganizować Europę z politycznego punktu widzenia i szerzej niż Unia Europejska? Naszym historycznym obowiązkiem jest odpowiedzieć na to dzisiaj i stworzyć coś, co dziś przed państwem opiszę jako europejską wspólnotę polityczną – mówił Macron. Miałaby być otwarta dla wszystkich demokratycznych państw Europy, również tych, które opuściły UE, czyli dla Wielkiej Brytanii, i obejmować obszary współpracy politycznej, bezpieczeństwa w energetyce, transporcie, inwestycjach, infrastrukturze, przepływie osób, a zwłaszcza wymianie młodzieży.
Przystąpienie do niej niekoniecznie przesądzałoby przyszłe członkostwo w UE. Macron zapowiedział, że będzie rozmawiał o tej propozycji w najbliższych tygodniach i miesiącach ze wszystkimi zainteresowanymi rządami.