To dopiero drugi przypadek w historii Rady Europy, kiedy państwo członkowskie ogłosiło opuszczenie organu po tymczasowym wycofaniu się Grecji pod koniec lat sześćdziesiątych.

Grecja zrobiła to samo w 1969 roku, w celu uniknięcia wydalenia, po tym, jak w kraju doszło do puczu. Dołączył ponownie po przywróceniu demokracji pięć lat później.

Rosja została zawieszona we wszystkich prawach członka Rady Europy dzień po tym, jak 24 lutego dokonała inwazji na Ukrainę.

Rosyjskie MSZ poinformowało, że powiadomiło o swojej decyzji sekretarz generalną Mariję Pejcinovic Buric.

Ta decyzja nie tylko oznacza, że ​​Rosja nie będzie już sygnatariuszem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a jej obywatele nie będą już mogli składać skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC), ale też otwiera Moskwie drogę do przywrócenia kary śmierci.

Ruch Moskwy wyprzedził zamiar Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy,  miało również we wtorek uchwalić rezolucję wzywającą Komisję Ministrów – główny organ decyzyjny Rady Europy – do wszczęcia procedury wydalenia Rosji.

Mimo to ZP RE przegłosowało dziś wydalenie Rosji. "Za" opowiedziało się 216 delegacji, wstrzymały się 3. Nikt nie był przeciw.

Rosyjskie MSZ zamieściło na swoim koncie w Telegramie oświadczenie o „rozpoczęciu procedury wyjścia z Rady Europy”, dodając, że „nie żałuje” tej decyzji.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Rosja dołączyła do Rady Europy w 1996 roku.

Ministerstwo stwierdziło, że jego odejście „nie wpłynie na prawa i wolności obywateli Rosji” oraz że „wykonanie już przyjętych uchwał Europejskiego Trybunału Praw Człowieka będzie kontynuowane, jeśli nie będą one sprzeczne z konstytucją Rosji”.

Resort Ławrowa twierdzi, że państwa członkowskie UE i NATO w ramach Rady Europy przekształciły tę organizację w „instrument polityki antyrosyjskiej”.