- Dokonywanie harakiri, by zaszkodzić przeciwnikowi, to słaby pomysł. Ryzykujemy zabicie własnej gospodarki przed rosyjską, bo wydaje się, że to jest dzisiaj celem - powiedziała Marine Le Pen w rozmowie ze stacją France 2.

Według Le Pen, ubiegającej się o urząd prezydenta Francji w zbliżających się wyborach, wprowadzenie zakazu importu ropy z Rosji oznaczałoby jednocześnie obciążenie ogromnymi kosztami francuskich firm, a proces odbudowy francuskiej gospodarki mógłby zająć lata.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Kułeba do Niemiec: Dajcie nam więcej broni

- Skutki (embarga) mogłyby być znacznie gorsze od skutków pandemii (COVID-19) - oceniła Le Pen. Rywalka Emmanuela Macrona oceniła, że "najlepszą metodą osiągnięcia pokoju jest dyplomacja".

W wywiadzie Marine Le Pen skrytykowała też politykę energetyczną poprzednich i obecnych władz oraz zaapelowała o rozwój energetyki wodorowej i jądrowej.

Czytaj więcej

Szef KPRM: Musimy się przygotować na pogorszenie się sytuacji gospodarczej

We wtorek prezydent USA Joe Biden ogłosił, że jego administracja zakazuje importu rosyjskiej ropy, gazu ziemnego i węgla do Stanów Zjednoczonych w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę. – Celujemy w główną arterię gospodarki Rosji. (...) Naród amerykański zada kolejny potężny cios machinie wojennej Putina – mówił.

Wielka Brytania zapowiedziała, że zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy i produktów naftowych do końca 2022 r.