Reklama

W Kazachstanie wielkie sprzątanie po styczniowej rewolucji

Były prezydent kraju i jego liczni krewni są energicznie usuwani z wszelkich stanowisk w polityce i biznesie. Ale nie wiadomo, czy pełnia władzy znów jest w jednych rękach.
Sprzątanie Placu Republiki w mieście Ałmaty

Sprzątanie Placu Republiki w mieście Ałmaty

Foto: Peter Kovalev/TASS

Reklama

– Żadnego handlu oczywiście nie było, nie było też rozmowy o osobistych przywilejach – zapewniał prezydent Kasym-Żomart Tokajew, wspominając swe rozmowy z pierwszym prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem.

W ciągu trzech ostatnich tygodni, stłumiwszy brutalnie demonstracje, prezydent usnął krewnych i zwolenników swego poprzednika z zajmowanych stanowisk. Zmiany dotknęły zarówno rząd, służbę bezpieczeństwa KNB, jak i koncerny energetyczne. Większość zdymisjonowanych zięciów, teściów i dalszych powinowatych wyjechała z Kazachstanu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama