Reklama

Łukjanow: Nie będzie sojuszu z Turcją. Tylko interesy

Turcja mogła zaszkodzić interesom Rosji na Bliskim Wschodzie, Kaukazie, a nawet Krymie - mówi "Rzeczpospolitej" szef wpływowej rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej Fiodor Łukjanow, redaktor naczelny pisma "Rosja w Polityce Globalnej".
Fiodor Łukjanow

Fiodor Łukjanow

Foto: Youtube

"Rzeczpospolita": Po tym jak turecka awiacja zestrzeliła rosyjski bombowiec w listopadzie ubiegłego roku Moskwa zerwała relację z Ankarą. Dlaczego turecki prezydent zrobił ten pierwszy krok ku ich polepszeniu?

Fiodor Łukjanow: Wszystko dlatego, że polityka tureckiego kierownictwa w ostatnich latach, a najbardziej w ciągu ostatniego roku zaprowadziła Ankarę w ślepy zaułek. Na Bliskim Wschodzie Turcja zaplątała się w syryjskiej wojnie domowej. Erdogan liczył, że prezydent Asad szybko padnie jak inni liderzy, ale to się nie udało. Po tym cała strategia turecka stanęła w miejscu. Stosunki z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi były napięte i jeszcze bardziej pogorszyły się po nieudanej próbie zamachu stanu w Turcji. Ankara musiała wychodzić z tego ślepego zaułku i Erdogan znalazł w sobie siły, by dokonać tego obrotu na początku do Izraela, a później do Rosji. W jego interesie było znalezienie oparcia w tej skomplikowanej sytuacji.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama