„Dziś rano Stany Zjednoczone dokonały aktu zbrojnej agresji wobec Wenezueli. Wydarzenie to budzi głębokie zaniepokojenie i zasługuje na jednoznaczne potępienie. Preteksty przywoływane w celu uzasadnienia tych działań są nie do obrony. Zideologizowana wrogość wzięła górę nad pragmatyzmem oraz gotowością do budowania relacji opartych na zaufaniu i przewidywalności” – czytamy w komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Zdaniem Moskwy „w obecnej sytuacji najważniejsze jest niedopuszczenie do dalszej eskalacji oraz skoncentrowanie się na poszukiwaniu wyjścia z zaistniałej sytuacji na drodze dialogu”. „Wychodzimy z założenia, że wszyscy partnerzy, pomiędzy którymi istnieją wzajemne roszczenia, powinni dążyć do rozwiązywania problemów poprzez dialog. Jesteśmy gotowi wspierać takie działania” – głosi oświadczenie.
MSZ Rosji potępia operację wojskową USA w Wenezueli. „Ma prawo do samodzielnego decydowania o sobie”
Jednocześnie ministerstwo, kierowane przez Siergieja Ławrowa, ocenia, że „Ameryka Łacińska powinna pozostać strefą pokoju”. Resort dyplomacji kraju, który niemal cztery lata temu dokonał zbrojnej inwazji na Ukrainę pod fałszywymi lub niepotwierdzonymi pretekstami, przekonuje, że „Wenezueli musi zostać zagwarantowane prawo do samodzielnego decydowania o własnym losie, bez jakiejkolwiek destrukcyjnej, a tym bardziej militarnej, ingerencji z zewnątrz”.
Czytaj więcej
W nocy z piątku na sobotę, około godziny 2:00 czasu lokalnego, mieszkańcy Caracas usłyszeli serię...
„Potwierdzamy naszą solidarność z narodem wenezuelskim oraz poparcie dla kursu obranego przez jego boliwariańskie przywództwo, ukierunkowanego na ochronę interesów narodowych i suwerenności państwa. Popieramy oświadczenie władz Wenezueli oraz przywódców państw Ameryki Łacińskiej wzywające do niezwłocznego zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ” – konkluduje rosyjskie MSZ.