Media poinformowały w środę o odwołaniu Roberta Greya z funkcji wiceministra spraw zagranicznych. Polityk - jak podała Wyborcza.pl - został odwołany pilnie, gdyż zataił fakt współpracy ze służbami USA, mimo że był o to pytany.

- Trzy dni temu, czy wczoraj otrzymywał dobre opinie od szefa - zauważyła w programie #RZECZoPOLITYCE dr Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Warto powiedzieć o nieadekwatnej i nieprzemyślanej polityce personalnej ministra Waszczykowskiego, bo tych roszad w personelu kierowniczym MSZ było więcej - zwróciła uwagę politolog.

Dodała, że sprawa zatrudnienia Roberta Greya przez MSZ porusza problem pewnej intuicji politycznej. - Politycy powinni ją posiadać wbrew pozorom. Porusza to też kwestię kompetencji powierzania ważnych zadań ludziom, o których trzeba coś wiedzieć, a nie udawać, że się wie - dodała politolog.

- Minister Grey to kamyczek do ogródka polityki personalnej szefa MSZ - oceniła Ewa Marciniak.

Politolog odniosła się też do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, który głosami Zgromadzenia Ogólnego wybrał w środę trzech kandydatów na nowego prezesa TK.

- To wygląda na niekończącą się opowieść o Trybunale. W przyszłości filmowcy będą mogli się nią zająć - oceniła dr Ewa Marciniak.

Przypomniała o sześciu ustawach naprawiających sytuację w TK, które pojawiły się w ciągu ostatniego roku. - Obie strony mają poczucie, że interpretują prawo zgodnie z konstytucją, a racja jest po ich stronie. Nie ma żadnego pomostu, który prowadziłby do konsensualnych rozwiązań, a one są niezbędne - powiedziała politolog.

Autopromocja
Instytut monitorowania mediów, Raport NOM

"Rzeczpospolita" najbardziej opiniotwórczym medium prasowym 2021 roku

CZYTAJ WIĘCEJ

Dodała, że wszystko wskazuje na to, że czasowym rozwiązaniem będzie powołanie jako osoby pełniącej obowiązki prezesa Trybunału sędzi Julii Przyłębskiej, bo jako jedyna spełnia kryteria.

W ocenie dr. Marciniak, konsekwencją kryzysu wokół TK będzie obniżenie się pozycji i prestiżu Trybunału, co już potwierdzają badania. - Trwa zamieszanie legislacyjne wokół instytucji, która jest ważnym elementem trójpodziału władzy. To zamieszanie sprawia, że opinia publiczna nie ma poczucia, gdzie leży prawda i do czego ten TK jest potrzebny. Zwłaszcza, że przytaczane są takie systemy ustrojowe, w których on nie funkcjonuje - powiedziała dr Ewa Marciniak. Wyraziła obawę, że kryzys wokół Trybunału to "pierwszy krok do tego, by obniżyć prestiż instytucji demokratycznych w ogóle".