Analiza Centralnego Biura Antykorupcyjnego potwierdziła, że Piotr Matczuk i Anna Plakwicz, byli rządowi urzędnicy z Centrum Informacyjnego Rządu, złamali ustawę antykorupcyjną, bo kiedy założyli prywatną spółkę, formalnie pracowali jeszcze w Kancelarii Premiera – ustaliła „Rzeczpospolita". Ze zgromadzonych materiałów wynika też, że mieli jednak zgodę przełożonego na pracę dodatkową poza urzędem w okresie wypowiedzenia.

Matczuk i Plakwicz to właściciele spółki Solvere, która na zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej przygotowała kontrowersyjną kampanię billboardową „Sprawiedliwe sądy". Jak ujawniła jesienią „Gazeta Wyborcza", spółkę doradczo-konsultingową założyli jeszcze w czasie, kiedy pracowali w Kancelarii Premiera (z funkcji odwołano ich 22 maja ubiegłego roku) – Matczuk był szefem CIR, Plakwicz – dyrektorem Departamentu Obsługi Medialnej. Wcześniej (16 maja ich spółka została wpisana do KRS na podstawie umowy z 8 maja) założyli Solvere, choć tzw. ustawa antykorupcyjną zabrania urzędnikom państwowym posiadania powyżej 10 proc. udziałów w spółkach prawa handlowego. Po burzy w mediach premier Beata Szydło zleciła CBA zweryfikowanie, czy rzeczywiście jej byli dyrektorzy złamali prawo.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", CBA potwierdziła medialne doniesienia. Jednak byli urzędnicy prawnych konsekwencji nie poniosą, bo wspomniana ustawa antykorupcyjna ich nie przewiduje. Jedyną karą jest zwolnienie urzędnika z pracy w ciągu miesiąca od powzięcia informacji przez pracodawcę. Jak wiadomo, Matczuk i Plakwicz zwolnili się wcześniej sami.

Jednocześnie art. 9 tej ustawy wskazuje, że „wybór lub powołanie do władz spółki z naruszeniem zakazów są z mocy prawa nieważne i nie podlegają wpisaniu do właściwego rejestru". Czy sąd powinien spółkę więc wyrejestrować? Tego jeszcze nie wiadomo. Pewne jest jednak, że urzędnicy mieli zgodę dyrektora generalnego Kancelarii Premiera na pracę dodatkową w trakcie okresu wypowiedzenia.

To nie kończy jednak sprawy. Jak ustaliliśmy, CBA przesłało wyniki analizy do prokuratury. – W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w listopadzie 2017 r. zostało zarejestrowane postępowanie dotyczące podania nieprawdy w oświadczeniach o stanie majątkowym złożonych przez byłego dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz byłą dyrektor Departamentu Obsługi Medialnej, tj. czynu określonego w art. 14 ust 1 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne – potwierdza nam prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Materiały zawierały m.in. wnioski Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej oraz sekretarza generalnego Nowoczesnej skierowane we wrześniu 2017 r. do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, informacje z Krajowego Rejestru Sądowego oraz kopie oświadczeń majątkowych. Prokuratura weryfikuje, czy są podstawy, by wszcząć śledztwo.

– Sprawa jest na etapie czynności sprawdzających – podkreśla prok. Łapczyński. Prokuratura nie zdradza, jakie wątpliwości są w oświadczeniach majątkowych Matczuka i Plakwicz. Odpowiedzi na ten temat odmówiła posłom także ówczesna szefowa kancelarii premier Beaty Szydło – Beata Kempa, stwierdzając, że „dane zawarte w oświadczeniach majątkowych stanowią tajemnicę prawnie chronioną i podlegają ochronie przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli tajności »zastrzeżone«".

Solvere za przygotowanie kampanii miała dostać ok. 300 tys. zł od Polskiej Fundacji Narodowej na którą łoży 17 państwowych spółek. Do końca ubiegłego roku budżet fundacji otrzymał ponad 185 mln zł. Do 31 stycznia tego roku spółki muszą wpłacić kolejne darowizny.

Po aferze z kontrowersyjną kampanią dotyczącą reformy sądów za pieniądze Fundacji powstałej, by promować Polskę za granicą, Polska Fundacja Narodowa rozszerzyła jej statut. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, któremu podlega fundacja, tłumaczył, że kampania sądowa realizowała cele statutowe fundacji, którymi są ochrona i promocja wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

PFN po skandalu z kampanią sądową przerzuciła się na promocję wojska. Zorganizowała m.in. wykład o gen. Ryszardzie Kuklińskim w batalionie NATO w Bemowie Piskim i piknik wojskowy. Za pieniądze polskich firm 1 sierpnia zorganizowała także wizytę 40-osobowej delegacji żołnierzy z batalionu NATO w Orzyszu na obchodach wybuchu powstania warszawskiego na Powązkach Wojskowych.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.kacprzak@rp.pl