Uda się przyjąć na następnym posiedzeniu Sejmu tzw. ustawę Hoca?

Do tej pory ustawa była blokowana. Jestem więc sceptyczna co do tego, czy rząd PiS „przepchnie” ją przez Sejm – biorąc pod uwagę, że dla nich najważniejsze jest utrzymanie większości, a nie ratowanie zdrowia ludzi. Boję się sytuacji, w której – w związku z omikronem – będziemy mieli bardzo dużo zakażeń i 1500 zgonów dziennie, a rząd nadal nie będzie w stanie nic zrobić. Antyszczepionkowcy po prostu zerwą większość sejmową i tym właśnie grożą Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Czytaj więcej

Omikron przetacza się przez Polskę. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli

Jak mogą zerwać większość, skoro opozycja będzie popierać to rozwiązanie? Chyba że nie?

Chodzi o późniejsze głosowania: ta groźba dla Kaczyńskiego ze strony antyszczepionkowców to brak poparcia następnych ustaw rządu. Granie życiem ludzi jest haniebne i skandaliczne – rządowi chodzi tylko o to, by utrzymać się przy korycie, żeby ich członkowie mieli funkcje w instytucjach publicznych, z których czerpią korzyści finansowe. Rząd abdykuje przed antyszczepionkowcami, zamiast ratować obywateli.

Powtórzę: jak zachowa się opozycja podczas głosowania?

Walczymy o to, żeby w tej ustawie znalazły się rozwiązania, takie jak obowiązkowe szczepienia. Chcemy też poprawić sytuację pracowników. Ta ustawa zakłada, że pracodawca będzie mógł sprawdzać, czy pracownik jest zaszczepiony, i będzie mógł wymagać od niego testowania – to jest dobre rozwiązanie. Ale trzeba też wzmocnić pozycję pracowników. Mamy poprawkę, która zakłada, że jeżeli pracodawca w ciągu trzech dni nie dostosuje miejsca pracy do obowiązujących standardów sanitarnych i nie będzie przestrzegać prawa zawartego w tej ustawie, to pracownik będzie mógł opuścić miejsce pracy, z zachowaniem wynagrodzenia i bez możliwości zwolnienia go. Rozmawiamy z resortem zdrowia i przekonujemy do takich rozwiązań.

Czy to dotyczy stanowisk np. w usługach? Co zrobi pracodawca, gdy nagle ktoś przestanie obsługiwać ludzi?

To już jest problem tego pracodawcy. Jeżeli pracodawca nie chce się zaszczepić i zapewnić swoim pracownikom bezpieczeństwa, to musi wziąć pod uwagę, że będzie objęty przymusowym lockdownem. Musimy zadbać o bezpieczeństwo pracowników, to jest większość ludzi w kraju. W poprawce wzięliśmy pod uwagę również jednoosobowe działalności gospodarcze. Mamy prawo oczekiwać, że będziemy bezpieczni. Pracownicy muszą mieć możliwości, żeby zabezpieczyć siebie i swoje rodziny, niektórzy mieszkają z rodzicami lub dziadkami – oni również mają prawo do tego, żeby czuć się bezpiecznie. Zgłosiliśmy też poprawkę, która zakłada, że osoby na kwarantannie bądź w izolacji będą miały wypłacane „chorobowe” w 100 proc. Po to, żeby ludzie nie bali się chodzić na kwarantannę. Wszystko zależy teraz od PiS, my zdecydujemy, gdy pojawi się ostateczny kształt ustawy.

współpraca Karol Ikonowicz