Radosław Sikorski w rozmowie z TVN24 mówił o porozumieniu Platformy Obywatelskiej z Pawłem Kukizem w sprawie powołania komisji ds. inwigilacji systemem Pegasus.

Europoseł powiedział, że jeżeli komisja powstanie, "obali mity o rzekomym nadużywaniu służb specjalnych za poprzedniego rządu PO-PSL". - Nie mając nic do ukrycia, bardzo dobrze, że się na to zgodziliśmy - wskazał.

Sikorski porównał Pegasusa do afery Watergate. - Goście, którzy się włamali do Watergate, chcieli wykraść parę papierków. A tu zassano całe życie szefa kampanii wyborczej największej partii opozycyjnej. To jest znacznie większy skandal. Oczywiście jesteśmy znacznie mniejszym krajem niż Stany Zjednoczone, ale ta ingerencja w proces wyborczy była znacznie głębsza - powiedział.

Czytaj więcej

Szpiegowani izraelskim Pegasusem. Polacy na długiej liście

Były szef MSZ mówił również o relacjach z Unią Europejską. - Jarosław Kaczyński ma wybór między interesem Polski, który polega na tym, żebyśmy byli krajem praworządnym, demokratycznym i czerpali wielkie korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej, albo utrzymywać Ziobrę w rządzie ryzykując oczywiście los swojej koalicji. Wybiera utrzymanie za wszelką cenę władzy, a nie interes Polski. Ja bym nie nazwał tego patriotyzmem - ocenił.

Czy dojdzie do wojny Rosji z Ukrainą? - To nie będzie wojna Rosji z Ukrainą, to będzie najazd Rosji na broniący się już od siedmiu lat demokratyczny kraj, Ukrainę. To będzie niczym nieusprawiedliwiona zaborcza agresja Rosji wobec bezbronnego sąsiada - odpowiedział Sikorski.