W czwartek Novak Djoković został rozlosowany z numerem jeden w drabince Australian Open. Pierwszym rywalem Serba miał być jego rodak Miomir Kecmanović. Udział Djokovicia w Australian Open nie jest jednak pewny. W piątek minister ds. imigracji Alex Hawke ogłosił, że wiza tenisisty została cofnięta - w związku z tym Djokoviciowi grozi deportacja.

Po przylocie do Melbourne tydzień temu Djoković na pięć dni został zatrzymany w hotelu. Jego wiza została cofnięta w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego zwolnienia ze szczepienia na COVID-19, które pozwoliłoby mu na wjazd do Australii. Sąd uchylił tę decyzję.

Czytaj więcej

Novak Djoković nie zostanie na razie deportowany

Prawnicy Djokovicia odwołują się też od drugiej decyzji o cofnięciu wizy. Posiedzenie wstępne rozpoczęło się o godz. 20:45 czasu lokalnego, przewodniczył ten sam sędzia, który wydał już korzystne dla Serba orzeczenie, Anthony Kelly. Djokovicia reprezentowali Nick Wood i Paul Holdenson, w imieniu ministerstwa ds. imigracji występowali Stephen Lloyd i Christopher Tran.

Przed sądem Nick Wood zwrócił uwagę, że sprawa jest pilna, ponieważ Australian Open zaczyna się w poniedziałek. Tenisista ma zostać przesłuchany przez służby imigracyjne w sobotę rano czasu lokalnego. Do tego czasu Serb nie trafi do aresztu imigracyjnego. Sprawa Djokovicia będzie rozpatrywana przez sąd federalny, a posiedzenie rozpocznie się w niedzielę o godz. 10:00.

Prawnicy ministerstwa ds. imigracji zgodzili się, by Novak Djoković nie był deportowany do czasu zakończenia postępowania sądowego lub przekazania sprawy do innego sądu (taką możliwość zapowiedział sędzia).

Podczas posiedzenia wstępnego reprezentant Serba przekonywał, że minister Hawke uzasadnił cofnięcie wizy tym, iż obecność Djokovicia w Australii podsyciłaby nastroje antyszczepionkowe. Nick Wood dodał, że minister nie zastanawiał się, jaki wpływ na te nastroje może mieć deportacja Serba i ocenił, że to "irracjonalne".