Viktor Orbán powiedział, że limit cen będzie dotyczył mąki, cukru, oleju słonecznikowego, mleka, udźca wieprzowego i piersi z kurczaka. Od 1 lutego ceny tych artykułów mają wrócić do poziomu z 15 października ubiegłego roku.

W zamieszczonym w mediach społecznościowych nagraniu szef węgierskiego rządu zaznaczył, ze "z powodu podwyżek cen energii ceny rosną w całej Europie". Dodał, że zmiana cen ma dotyczyć sklepów w całym kraju.

Czytaj więcej

Wybory na Węgrzech 3 kwietnia. Razem z referendum ws. LGBT

W listopadzie 2021 r. rząd Orbána wprowadził cenę maksymalną benzyny. Szef kancelarii premiera Gergely Gulys mówił, że taki krok ma ochronić konsumentów przed gwałtownym wzrostem cen i ograniczyć inflację. Decyzję wprowadzono na trzy miesiące, w lutym obowiązywanie limitu może zostać przedłużone. Orbán wprowadził także do końca czerwca zamrożenie oprocentowania kredytów hipotecznych, by ochronić kredytobiorców przed rosnącymi ratami po tym, jak Narodowy Bank Węgier przeprowadził wyższe od oczekiwanych podwyżki stóp procentowych. W listopadzie inflacja na Węgrzech osiągnęła 7,4 proc. i była najwyższa od 14 lat.

W zaplanowanych na 3 kwietnia wyborach rządzący od 2010 r. Fidesz Orbána po raz pierwszy będzie mierzył się z sojuszem opozycji - od Jobbiku po socjalistów. Kandydatem opozycji na premiera jest Péter Márki-Zay, burmistrz Hódmezővásárhely. Według opublikowanego pod koniec grudnia sondażu Fidesz miał nad frontem opozycji przewagę 5 pkt. proc.

Czytaj więcej

Poseł PiS: Chcemy wprowadzić ceny regulowane na podstawowe artykuły żywnościowe. Komentarz z klubu PiS: Nie ma takiego pomysłu

Márki-Zay skomentował zapowiedź ustalenia maksymalnych cen podstawowych produktów żywnościowych. Rywal Orbána ocenił, iż taki krok szefa rządu oznacza przyznanie, że gospodarka jest w "tragicznym stanie".

"Potworny rząd, który zaczyna walczyć z (wysokimi) cenami w ciągu ostatnich 12 tygodni swych 12-letnich rządów, posiadający większość 2/3, musi odejść" - napisał w mediach społecznościowych kandydat na premiera.