Mimo dymisji rządu (czego domagali się protestujący) oraz przywróceniu ceny maksymalnej na paliwo gazowe, największe od dekady protesty w tym kraju nie ustają.
Jeden z blogerów z Kazachstanu transmitował na Instagramie zamieszki w Ałmacie. Na nagraniu widać płonącą siedzibę burmistrza największego miasta kraju, a w tle słychać strzały z broni palnej.
W sieci umieszczono też nagrania, na których widać płonący budynek prokuratury w Ałmatach. Urzędy miały być podpalane również w innych miastach kraju.
Wcześniej Reuters relacjonował, że tysiące demonstrantów zmierzają w stronę centrum miasta. Siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i granatów hukowych przeciw demonstrantom.
Czytaj więcej
Kazachstan odłoży o rok przejście na elektroniczny handel gazem skroplonym. To jedna z pochodnych masowych protestów przeciwko skokowym podwyżkom c...
Komendant policji w Ałamcie oświadczył, że miasto zostało zaatakowane przez "ekstremistów i radykałów", którzy mieli "pobić 500 osób i splądrować setki przedsiębiorstw".
W stolicy kraju, Nur-Sułtanie, prezydent wprowadził stan wyjątkowy i godzinę policyjną, powołując się na "poważne i bezpośrednie zagrożenie dla obywateli". Wcześniej stan wyjątkowy wprowadzono w Ałmatach.
Strona Netblock, monitorująca dostępność internetu na świecie podaje, że w Kazachstanie wyłączony został internet.
Komendant policji w Ałamcie oświadczył, że miasto zostało zaatakowane przez "ekstremistów i radykałów"
Nad ranem pojawiła się informacja, że prezydent Kazachstanu, Kasym-Żomart Tokajew, przyjął dymisję rządu i powierzył stanowisko tymczasowego premiera Alikhanowi Smailowowi. Rząd Smailowa ma kierować krajem do czasu powołania nowego rządu.
We wtorek wieczorem władze Kazachstanu ogłosiły, że przywracają niektóre ceny maksymalne na skroplony gaz (LPG) po tym jak w kraju doszło do protestów przeciw gwałtownemu wzrostowi cen paliwa na początku roku. Wielu Kazachów używa gazu do zasilania swoich samochodów (gaz był znacznie tańszy niż benzyna ze względu na stosowanie cen maksymalnych). Jednak 1 stycznia ceny maksymalne na gaz zostały zniesione, co wywołało ich gwałtowny wzrost.
Po podwyżce cen gazu w kraju zaczęło dochodzić do protestów.