Neumann odniósł się do projektu ustawy Kukiz'15, który zakłada stworzenie instytucji tzw. sędziów pokoju, co - jak twierdzą pomysłodawcy tego projektu - ma odciążyć polski system sądowniczy.

- Byłbym ostrożny z popieraniem takich projektów. To są bardzo fajne idee i bardzo dobrze brzmią, że będzie szybki i sprawny proces postępowania w prostych sprawach, i ludzie doczekają się sprawiedliwości. Problem jest taki, że ta ustawa pokazuje, że właściwie tym sędzią pokoju niekoniecznie musi być osoba, która ma doświadczenia prawnicze. Jeżeli uważamy, że głos ludu będzie najlepszym rozwiązaniem problemów prawnych, to może nas to wpakować na minę. Wiele dobrych pomysłów wprowadzanych przez tę władzę jest wprowadzane w taki sposób, że potem mamy do czynienia z karykaturami (pierwotnych) pomysłów - ocenił polityk.

Czytaj więcej

Sędziowie pokoju znów będą orzekać

Poseł przekonywał także o tym, że powinno dojść do fuzji między PO i Nowoczesną.

- Cały czas namawiam (działaczy Nowoczesnej) by przystąpili do PO. Jesteśmy już tak połączeni, że takie trwanie (osobno) nie ma sensu. Szanuje ich samodzielność, ale wsparcie naszego liberalnego skrzydła - gdyby Nowoczesna przystąpiła do PO - też miałoby sens, bo dałoby to PO większą siłę - stwierdził gość RMF FM.

Jeżeli uważamy, że głos ludu będzie najlepszym rozwiązaniem problemów prawnych, to może nas to wpakować na minę

Sławomir Neumann, poseł PO

Neumann został następnie zapytany o to, czy dojdzie do stworzenia wspólnej listy opozycyjnej do następnych wyborów parlamentarnych.

- Nie wierzę w jedną listę opozycji w Polsce i nie wydaje mi się, żeby za dwa lata przed wyborami była możliwość zbudowania takiej listy: od Konfederacji do Partii Razem - podsumował poseł.