W treści maila, datowanego na październik 2019 roku, Semeniuk pisze, że "zgodnie z wcześniejszą rozmową" jedyną szansą jej przetrwania w polityce samorządowej  jest stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju.

"Działką dla mnie, którą uważam za możliwą do udźwignięcia są fundusze europejskie w jednostkach samorządu terytorialnego" - napisała Semeniuk.

W publikowanym przez media mailu Dworczyk odpowiada jednym słowem: "Działamy".

W chwili pisania domniemanego maila Semeniuk była radna Warszawy. W wyborach 2019 roku nieskutecznie startowała w wyborach parlamentarnych. 

2 stycznia 2020 została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju. 19 października tego samego roku powołana na tożsame stanowisko w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii (po zmianie nazwy resortu - red.), a 21 października, prezydent Duda powołał ją w skład Rady Dialogu Społecznego.

17 sierpnia 2021 otrzymała, z rąk Premiera Mateusza Morawieckiego, akt powołania na podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii (zmiana nazwy resortu). W tym samym miesiącu została powołana na Pełnomocnika Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw, a 22 października tego roku wybrano ją przewodniczącą Rady Polskiej Agencji Kosmicznej.

Czytaj więcej

Gowin odebrał jej kompetencje. Została przewodniczącą Rady Polskiej Agencji Kosmicznej

Wciąż nie wiadomo, czy publikowane od miesięcy maile ze skrzynki Dworczyka są autentyczne. Rządzący od początku kwestionują ich prawdziwość, ale jednocześnie nie przedstawiają żadnych dowodów, że są fałszywe. Twierdzą, że jest to element wojny hybrydowej, która z Polską prowadzi Rosja.

Czytaj więcej

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i minister Michał Dworczyk
Jacek Nizinkiewicz: Minister Dworczyk pod ochroną prezesa
Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

W odpowiedzi na pytania mediów o wyciekające maile Kancelaria Premiera udziela odpowiedzi standardowej, którą cytuje TVN24.

"Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie będzie komentować treści materiałów wykorzystywanych do akcji dezinformacyjnej prowadzonej z terenu Federacji Rosyjskiej. Rosja traktuje cyberataki na Polskę, jako środek do realizacji konkretnych zamierzeń o charakterze politycznym. Przejęte zasoby informacyjne są wykorzystywane przez Kreml do dyskredytowania Polski na arenie międzynarodowej, generowania konfliktów z państwami sąsiednimi, wzmacniania napięć wewnętrznych oraz niechęci obywateli do własnego państwa. Celem rosyjskich operacji jest również wytworzenie i potęgowanie chaosu w przestrzeni informacyjnej Polski".