Czy ubiegłotygodniowa debata w Parlamencie Europejskim przybliżyła rząd do porozumienia z Komisją Europejską?

Spór może być kontynuowany przez wiele miesięcy, co może bardzo mocno naruszyć konstrukcję europejską

Debata była próbą połajanki kolejnego konserwatywnego rządu – przecież Polska jest regularnie „na cenzurowanym" w PE. Jeszcze częściej atakowane są Węgry, a ostatnio również Słowenia. Ale PE nie zatrzymuje się tylko na krajach europejskich, ostatnio poświęcił wiele czasu nowemu prawu aborcyjnemu w Teksasie, co jest wyjątkowo kuriozalne. Premier Mateusz Morawiecki wygłosił bardzo dobre i mocne wystąpienie w PE. Przedstawił wiele faktów, z którymi politycy radykalnej lewicy europejskiej nie bardzo mogli polemizować. Te fakty pokazały politykom europejskim, że ten spór może być kontynuowany przez wiele miesięcy, co może bardzo mocno naruszyć konstrukcję europejską.

Czytaj więcej

Legutko: Unia Europejska? To już jest kompletne bezprawie

Mamy wiele przypadków działania instytucji europejskich, m.in Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które wykraczają poza traktaty. Są dwie recepty na rozwiązanie tego problemu: albo nowy traktat, który byłby jednak trudny do ratyfikacji, ponieważ musiałby być ratyfikowany przez każde państwo członkowskie, a w niektórych potrzebne są do tego referenda. Albo wśród co bardziej federacyjnie nastawionych eurokratów musi pojawić się polityka kompromisu i pewnych ustępstw, bo w przeciwnym wypadku dojdzie do gigantycznego zamieszania prawnego na poziomie europejskim.

Kompromis pomiędzy polską a UE jest nadal możliwy?

Jeżeli chodzi o polski Krajowy Plan Odbudowy, to KE działa w tej chwili całkowicie bezprawnie. Do pierwszego sierpnia była zobowiązana wystawić opinię wobec polskiego KPO – nie uczyniła tego oraz nie przedstawiła żadnych merytorycznych argumentów.

A co z rekonstrukcją rządu? Wiele się mówiło o tym, że poseł Kamil Bortniczuk z Partii Republikańskiej ma być ministrem sportu.

To są uzgodnienia wewnątrz koalicji pomiędzy Partią Republikańską a PiS-em. Czekamy w tej chwili na termin – wyznaczony przez pana prezydenta – myślę, że dojdzie do tego na początku tygodnia.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Jak wygląda nowa konstrukcja Zjednoczonej Prawicy?

Jesteśmy kontynuatorem Porozumienia, które tworzyliśmy od samego początku. Większość liderów Porozumienia pozostała w Zjednoczonej Prawicy i nie wybiera się do PSL-u razem z Jarosławem Gowinem. Po rozejściu się dróg Gowina ze Zjednoczoną Prawicą będziemy kontynuować wszystko to, co było najlepsze w Porozumieniu. Budowaliśmy Zjednoczoną Prawicę od 2014 r. i również dzięki zaangażowaniu naszych polityków ta koalicja jest najbardziej udanym projektem polskiej prawicy w historii. Zapewnienie większości to cel taktyczny na najbliższe tygodnie i to się udało – rząd wygrywa wszystkie głosowania od połowy sierpnia. Partia Republikańska zarówno merytorycznie, personalnie i programowo chce jak najbardziej wzmocnić ten rząd.

Widzi pan jeszcze „efekt Tuska"?

Tusk liczył na to, że będzie zbliżał się sondażowo do Zjednoczonej Prawicy, a nic takiego się nie wydarzyło i nie mogło się wydarzyć

Tak, z całą pewnością Donald Tusk odbudował poparcie PO do drugiego miejsca w sondażach i pozycji lidera PO w ramach opozycji. Zatrzymał również spadki poparcia i przekonał wyborców, którzy „odpłynęli" w wyniku kampanii prezydenckiej do ugrupowania Szymona Hołowni. Z całą pewnością apetyty Tuska i tych, którzy mu kibicują w Brukseli, są znacznie większe. Tusk liczył na to, że będzie zbliżał się sondażowo do Zjednoczonej Prawicy, a nic takiego się nie wydarzyło i nie mogło się wydarzyć. Dlatego, że Tusk stara się posługiwać tymi samymi narzędziami, które przynosiły mu skuteczność w latach 2007–2012, kiedy był u szczytu władzy i popularności, a te mechanizmy nie dają już takiego odzewu medialnego.

współpraca Karol Ikonowicz