Czy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to początek polexitu?

Nie, ale można sobie wyobrazić skrajny scenariusz, w którym to wydarzenie mogłoby doprowadzić do polexitu.

Jakie będą konsekwencje orzeczenia TK?

Ten wyrok oznacza, że kryzys w relacjach między Warszawą a Brukselą jest jeszcze ostrzejszy niż dotąd. Ale na ile on zaostrzył te relacje – tego dowiemy się dopiero po reakcji Brukseli. Czy to będą kolejne stanowcze oświadczenia, czy też będzie to zablokowanie Krajowego Planu Odbudowy? To byłoby zupełnie czymś nowym, bo wtedy Polska straci określone kwoty na konflikcie z Brukselą. Prezes Kaczyński testuje odporność UE na politykę faktów dokonanych.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy podzieleni, czy wyrok TK to początek polexitu

Czy polskie władze będą mogły teraz nie uznawać wyroków TSUE?

Ku temu to zmierza, bo mamy już konkretny wyrok TSUE ws. Turowa, którego Polska nie uznaje. Sprawa jest w zawieszeniu i ma być rozwiązana przez negocjacje z Czechami – już po wyborach, które się tam odbywały. Polska już nie uznaje wyroków TSUE.

Można nie uznawać wyroków TSUE, nie respektować unijnego prawa, a jednocześnie być w UE, bezkarnie łamiąc jej reguły?

Czytaj więcej

Bąkiewicz zagłuszał przemówienia. Wanda Traczyk-Stawska: Milcz głupi chłopie!
Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Prezes Kaczyński testuje, czy można być bezkarnie w Unii. UE została postawiona pod ścianą i ma do wyboru udawać, że nic się nie stało – realizując słynną procedurę – według art. 7 traktatu – którą zaczęła wiele lat temu, co na razie do niczego nie doprowadziło. Albo może podjąć działania w postaci zablokowania przelewów. Przypomnę, że przelewy już zostały zablokowane po sejmikowych uchwałach anty-LGBT, co w tej chwili jest odkręcane. Podobnie może być teraz. Jeśli prezes zobaczy, że pieniędzy nie ma, a w sondażach powoduje to określone zmiany na niekorzyść PiS, to może nastąpić zmiana w jego polityce. Na razie prezes zakłada – a nuż się uda ignorować wyroki TSUE, przyjmować suwerenne wyroki TK i dalej demolować polskie sądownictwo, a UE jakoś to zniesie. Potem ogłosi sukces, że pokonaliśmy eurokratów z Brukseli. Zobaczymy, czy UE mu na to pozwoli.

Prezes NBP Adam Glapiński, druh polityczny Jarosława Kaczyńskiego, powiedział, że Polska nie potrzebuje unijnych środków, bo to do nas zwracają się po pożyczki, a nie my do nich.

Donald Tusk otwarcie walczy z PiS, oskarżając rząd o polexit, a skrycie walczy z opozycją o wyborców

prof. Antoni Dudek

W podobnym duchu wypowiedział się premier Morawiecki, co odbieram jako przygotowanie opinii publicznej do tego, że nie dostaniemy pieniędzy z KPO. Pozostaje pytanie, czy rzeczywiście Polacy – w części wahającej się – to kupią. Przedstawiciele obozu władzy mogą się zawieść, bo utrata 750 miliardów – w tym części bezzwrotnych dotacji – i wyliczenia, co mogłoby z nich powstać, a nie powstanie – będą robiły wrażenie na wielu Polakach. To może wpłynąć na sondaże dla PiS w sposób bardzo niekorzystny.

Polski Ład jest zagrożony?

Polski Ład jest w znacznym stopniu na kredyt i trzeba go będzie kiedyś spłacić. Taka jest polityka PiS, czyli inwestowanie na kredyt w założeniu, że to rozkręci gospodarkę. Gospodarka się nieźle kręciła, ale teraz dopada ją inflacja. Dla PiS ogromnym problemem – nawet może większym niż PO i Tusk – jest rosnąca inflacja. Przerabialiśmy to bardzo boleśnie w latach 80. i 90. XX w. Polski Ład będzie uchwalony ze skutkami, które będziemy obserwować w przyszłym roku. Będziemy mieć kolejne programy socjalne, a za miesiąc wypłacona zostanie – po raz pierwszy w Polsce – czternasta emerytura. Takie rzeczy też kiedyś działy się w Grecji, przed jej wielką zapaścią – tam też wypłacano trzynaste i czternaste emerytury. To powinno dać niektórym do myślenia.

Jaki klimat tworzy się wokół Polski?

Polska będzie uważana za najbardziej buntowniczego członka UE. Będzie to powodowało, że wielu inwestorów zastanowi się, czy warto lokować pieniądze w kraju, który jest na obrzeżach UE i który jest pogrążony w ciężkim konflikcie politycznym, paraliżującym funkcjonowanie tego państwa. Z tego punktu widzenia to wszystko, co dzieje się wewnątrz Polski i w jej polityce zagranicznej, podważa naszą wiarygodność jako kraju, który nadaje się do stabilnych i długoterminowych inwestycji. Konflikt będzie się pogłębiał. Czekają nas kolejne wydarzenia, które będą jeszcze bardziej zniechęcały do nas inwestorów.

Czytaj więcej

Wojna z KE szkodzi polskiej gospodarce

Donald Tusk w akcie sprzeciwu wobec ewentualnego polexitu zwołał Polaków na warszawski pl. Zamkowy. Czy TK dało paliwo opozycji?

Tusk postawił na program: ratuję Polskę przed polexitem, który chce zrobić PiS. Każde tego typu wydarzenie, jak orzeczenie TK, uprawdopodabnia polexit. Tusk prowadzi podwójną grę – na froncie otwartym walczy z PiS, oskarżając go o polexit, a na zakulisowym froncie walczy o wyborców opozycji. To nie wróży dobrze dla całości projektu opozycyjnego, bo – w świetle sondaży – ma on szanse, tylko koordynując swoje działania. Jeżeli każdy będzie potępiał PiS za polexit na własną rękę, to będzie to wyglądało tak samo jak w Sejmie, czyli opozycja będzie przegrywać.

współpraca Karol Ikonowicz