„Rzeczpospolita" poznała szczegóły zmian, które Platforma Obywatelska dokonała w swoim statucie w trakcie ubiegłotygodniowej konwencji w Płońsku. To największa modyfikacja statutu od lat.

PO znacznie poszerzyła swoje cele jako partia i zapisała w nich aksjologię. Teraz celów jest blisko dziesięć, w tym „ochrona i wzmacnianie trójpodziału władz, w tym niezależności sądów i niezawisłości sędziów", ochrona i wzmacnianie praw człowieka, wspieranie idei samorządności czy podejmowanie i wspieranie inicjatyw dotyczących ochrony środowiska. Platforma pracowała w ostatnich miesiącach nad deklaracją ideową, ale zgodnie z opinią naszych rozmówców nowe cele partii to pewnego rodzaju „substytut" tej deklaracji.

Czytaj więcej

Morawiecki odpowiada Tuskowi: Jesteśmy w stanie podjąć rzeczową dyskusję

Co do zmian strukturalnych, to najważniejsze jest wzmocnienie roli i kompetencji prezydium PO ,czyli niejako „ścisłego zarządu", w tym umożliwienie zawieszania członków partii. W skład prezydium wchodzą m.in. przewodniczący, wiceprzewodniczący czy szef klubu Koalicji Obywatelskiej. Zarząd po zmianach będzie liczył ok. 40 osób, prezydium – ok. 14. – To ma sprawić, że partia będzie sprawniej zarządzana na co dzień – mówi nam jeden z naszych rozmówców. Wiceprzewodniczących będzie maksymalnie dziesięcioro (teraz jest czworo), aby zachować parytet płci. Do tego grona wrócą Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz. Donald Tusk już kilka tygodni temu publicznie stwierdził, że jednym z jego zastępców będzie też Cezary Tomczyk. Tusk zapowiadał już publicznie, że Tomczyk będzie odpowiadał w przyszłości za kampanie wyborcze.

Wiceprzewodniczących powoła Rada Krajowa, najpewniej już po wyborach regionalnych w partii, które planowane są na 23 października. Tomczyk był wcześniej szefem klubu KO w Sejmie i stracił tę funkcję na rzecz Borysa Budki. Jednocześnie PO zapisało weryfikację „martwych dusz" w partii – do 31 grudnia 2021 roku wprowadzono czas na opłacenie składek tych osób, które zalegają pięć lat z ich płatnością. W przeciwnym razie członkostwo wygaśnie.

W praktyce oznacza to, że pod koniec roku PO policzy się wewnętrznie i wtedy dopiero okaże się, jak wygląda realna siła poszczególnych struktur. To wszystko może doprowadzić do znacznego przemeblowania wewnątrz partii. Wprowadzono też mechanizm, który uniemożliwia blokowanie przez zarządy kół w PO nowych aplikacji członkowskich oraz zapisy o formalnej możliwości prowadzenia zdalnych obrad władz na wypadek np. powrotu znacznych obostrzeń pandemicznych.

Czytaj więcej

Tusk: Patriotyzm oznacza wielkie zadanie - utrzymania Polski w UE

W statucie zapisano też wprowadzenie dwóch sekretariatów – Sekretariatu Młodych i Sekretariatu Samorządowego. To pierwsze wzbudziło wewnętrzne kontrowersje. Sekretariat ma bowiem koordynować politykę wszystkich organizacji młodzieżowych wokół Platformy. Jak się okazało, przeciwko takim zmianom jest Stowarzyszenie Młodych Demokratów, czyli młodzieżówki PO. Powstał nawet specjalny list do polityków PO przygotowany przez władze ugrupowania. Gdy sprawa trafiła na posiedzenie zarządu, sprawy Młodych Demokratów bronił – jak wynika z naszych rozmów – były szef Platformy Grzegorz Schetyna. Donald Tusk nie uznał jednak racji Schetyny. Jak wynika z naszych rozmów, celem zmian w statucie jest jedynie lepsza koordynacja działań. A ta koordynacja – jak twierdzą nasi informatorzy – bardzo szwankowała w ostatnich latach.

PO liczy też na nową energię. W ostatnich tygodniach zapisało się blisko 2 tysiące nowych osób – wynika z naszych informacji. Zgodnie z uchwałą zarządu Platformy z ubiegłego czwartku członkowie PO, którzy zapisali się do 16 września, będą mogli głosować w nadchodzących wyborach. To była bezpośrednia inicjatywa Tuska. – Nie chcemy gasić entuzjazmu tych, którzy od początku lipca się przyłączyli – twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ