Informując o powodach odejścia z funkcji wiceszefa resortu rolnictwa Michał Kołodziejczak stwierdził, że wizje jego i ministra Siekierskiego nie do końca były zbieżne. Mówił też, że liczył na szybsze postępowania „w niektórych sprawach”
- Wiele moich projektów było tutaj torpedowanych z wielu stron, przez co nie zawsze dało się je wprowadzić. Nie chcę mówić o wszystkim, co tu się działo. Ciężko pracować z dyrektorami, którzy pracują raczej z głównym ministrem – mówił Kołodziejczak.
„Wiejskie skrzydło” w Koalicji Obywatelskiej? Kołodziejczak: Bardzo bym chciał
W środę Michał Kołodziejczak był gościem programu „Tak jest” w TVN24. Pytany był między innymi o plany na przyszłość, po rezygnacji z funkcji wiceministra.
Celem Kołodziejczaka ma być „budowa skrzydła wiejskiego” w Koalicji Obywatelskiej. - Chciałbym wziąć trochę na swoje barki tę pracę i zacząć się tym zajmować - mówił, podkreślając, że nie chce być już tylko „pomocnikiem ministra" Czesława Siekierskiego.
- Minister nie do końca z tej pomocy korzystał - ocenił Michał Kołodziejczak.
Czytaj więcej
- Możemy wybrać przyszłość, która nie jest międleniem POPiS-owego szantażu. Najwyższy czas, żebyśmy po 20 latach rządów Tuska i Kaczyńskiego na prz...
Czesław Siekierski o działaniach Michała Kołodziejczaka: Szkodliwe
Rezygnację i późniejsze wypowiedzi wiceministra skomentował jego były szef, minister rolnictwa Czesław Siekierski. Stwierdził, że niektóre działania Kołodziejczaka zaczęły „szkodzić jedności koalicji”.
- To jest niedopuszczalne, bo koalicja jest pewną wartością i myślę, że to nie jest poziom ministra Kołodziejczaka dokonywać tak daleko idących ocen, które nie służą jedności koalicji, nie służą rządowi - mówił Siekierski na konferencji prasowej. Dodał, że „wielokrotnie zwracał uwagę" wiceministrowi w tej kwestii. Mówił, że jego zastępca często chciał „iść na skróty".
Siekierski powiedział, że współpraca z Kołodziejczakiem „miała obciążenia, wynikające ze specyfiki pana ministra", który często uważał, że pewne działania następują zbyt wolno.
- Chciałem, aby sprawy w resorcie były rozwiązywane, a nie załatwiane – powiedział Siekierski.