We wtorek 2 czerwca rząd przyjął pakiet ustaw, który ma zwiększyć bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci. – Zdajemy sobie sprawę, że to (uzależnienie od telefonów – red.) może mieć fatalne skutki i to długoterminowe. Dla życia naszych dzieci i młodych ludzi, ale również dla państwa. Cywilizacyjne, negatywne skutki – mówił premier Donald Tusk, otwierając we wtorek posiedzenie rządu.
Jak rząd chce ograniczyć dzieciom i młodzieży dostęp do pornografii i smartfonów w szkołach
Za szczegóły odpowiadają Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Rząd przyjął pakiet ustaw, który wzmacnia ochronę dzieci w internecie. Ograniczamy dostęp nieletnich do pornografii online, przyspieszamy usuwanie nielegalnych treści, dajemy szkołom nowe narzędzia do ograniczania korzystania ze smartfonów – napisał w serwisie X wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Lewicy.
Czytaj więcej
Najmniej za zakazem używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych jest ta młodzież, której to bezpośrednio dotyczy, czyli dzieci ze szkół...
Z kolei minister edukacji Barbara Nowacka informowała o szczegółach nowelizacji Prawa oświatowego, które ma doprowadzić do ograniczenia używania smartfonów w szkołach.
Premier Donald Tusk zaapelował o szerokie, ponadpolityczne porozumienie w tej sprawie. – Będziemy potrzebowali pełnej współpracy wszystkich bez wyjątku. To kompletnie nie ma nic wspólnego, mam nadzieję, z partiami czy z ideologiami – mówił Tusk.
Rząd może rzeczywiście liczyć na wsparcie z nieoczekiwanej strony. Tydzień przed ogłoszeniem propozycji zmian w prawie opublikowane zostały następujące słowa: „W ostatnich latach literatura psychologiczna i psychiatryczna z coraz większym naciskiem dokumentuje, w jaki sposób wczesna i nieograniczona ekspozycja na urządzenia cyfrowe oraz media społecznościowe może negatywnie wpływać na sen, uwagę, regulację emocjonalną i relacje, zwłaszcza w najbardziej wrażliwym wieku, co niekiedy prowadzi do dramatycznych konsekwencji. Do tego dochodzi łatwość dostępu do scen przemocy i okrucieństwa, które ranią wrażliwość, do treści pornograficznych i nadmiernie seksualizowanych, do przekazów banalizujących ciało i uczuciowość, do propozycji normalizujących zachowania ryzykowne. W sieci nie należą do rzadkości zjawiska uwodzenia, szantażu i wykorzystywania seksualnego nieletnich, tym bardziej podstępne, że wspierane przez używanie fałszywych profili, algorytmów wzmacniających niebezpieczne kontakty oraz przez narzędzia AI, zdolne manipulować obrazami i nagraniami. Zbyt wczesne posiadanie osobistego telefonu i korzystanie z niego bez kontroli ze strony dorosłych może pogłębiać wrażliwość i sprzyjać uzależnieniom u młodych, wystawiając ich na dynamikę izolacji, przemocy rówieśniczej i cyberprzemocy oraz na presję dzielenia się intymnymi obrazami czy danymi wrażliwymi.”
Prawica często zarzuca Donaldowi Tuskowi, że jest wrogiem Kościoła, a ustawy pilotują ministrowie kojarzeni z lewicą
Nie, nie jest to kolejny raport think-tanku zajmującego się wpływem technologii na życie człowieka. To 142. paragraf pierwszej encykliki papieża Leona XIV „Magnifica Humanitas”. To zresztą ironia losu, że papieskie nauczanie realizują dziś ministrowie rządu kojarzeni raczej z lewicą, a zmiany ogłasza premier Donald Tusk, którego politycy prawicy nazywają „wrogiem Kościoła katolickiego”. Ale może właśnie dlatego można liczyć na powodzenie tej inicjatywy. Bo ochrona dzieci i młodzieży przed negatywnymi skutkami technologii nie powinna być ani prawicowa, ani lewicowa, ani postępowa, ani konserwatywna.