Premier Mateusz Morawiecki zbudował wokół siebie armię doradców. To 21-osobowa Rada Doradców Politycznych i druga, Zespół Doradców Społecznych. Z odpowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu dla „Rzeczpospolitej” wynika, że obie rady pracują dla premiera nieodpłatnie.

Lista zatrudnionych w Kancelarii Premiera asystentów i doradców politycznych członków rządu musi być jawna i umieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej. Każda zmiana w tym gremium jest odnotowywana. Asystenci ministrów czy premierów muszą podać datę urodzenia i miejsce zatrudnienia oraz jaki był rodzaj umowy z poprzednimi pracodawcami. Z najnowszej listy zatrudnionych w Kancelarii Premiera wynika, że jest ich zaledwie 12, z czego najwięcej – aż czterech – ma wicepremier Jarosław Kaczyński. Po jednym asystencie mają m.in. wicepremierzy Jacek Sasin i Piotr Gliński.

Premier formalnie nie ma już gabinetu politycznego.Jego najbliżsi współpracownicy są teraz członkami rządu lub odeszli do państwowych spółek – Orlen, PKO BP czy PFR. Pod naporem krytyki Morawiecki w grudniu 2020 r. zrezygnował z płatnych asystentów i doradców. Jednak tzw. afera mailowa szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka pokazała, że część byłych doradców, m.in. Tomasz Fil czy Mariusz Chłopik, nadal radzi „grupie premiera", i to w sprawach niezwykle ważnych dla instytucji państwa, m.in. Ukrainy czy Nord Stream 2.

Czytaj więcej

Na liście PSL znaleźli się też ludzie z otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy - m.in. Halina Szymańska,
PSL zaprezentował listę 357 „tłustych kotów” z PiS w spółkach skarbu państwa

Zastosowano trick. W marcu tego roku premier powołał Radę Doradców Politycznych. Członkami są posłowie PiS (jest ich 20). To m.in. Krzysztof Tchórzewski czy Henryk Kowalczyk. Rada ta ma za zadanie „dokonywanie oceny sytuacji polityczno-ekonomicznej kraju, w szczególności w sytuacjach kryzysowych" oraz „przedstawianie propozycji, ocen i opinii dotyczących celów politycznych i strategicznych rozwoju kraju oraz kierunków polityki wewnętrznej i zewnętrznej, w celu zapewnienia wzrostu pozycji międzynarodowej RP oraz zamożności jej obywateli".

– Rada miała „upolitycznić" premiera, związać go z obowiązkami wobec partii, być takim pasem transmisyjnym. Bo Morawiecki jako „wolny elektron" był zbyt niezależny od PiS – tłumaczy nam wysoko postawiony polityk rządu. – Stworzenie osobnej rady doradczej z członków PiS to jasny sygnał, że premier ma słuchać partii.

Należy do niej m.in. poseł Marek Ast. – Spotykamy się raz w miesiącu w KPRM. Omawiamy aktualną sytuację, dyskutujemy na podstawie opracowanych analiz. To są rozmowy z premierem. Ostatnie spotkanie poświęciliśmy Polskiemu Ładowi w rozmaitych aspektach – zdradza nam poseł Ast.

Czytaj więcej

Poseł PiS: Bez większości w Sejmie przedterminowe wybory

CIR tłumaczy nam, że „celem powołania Rady Doradców Politycznych było utworzenie gremium, składającego się ze specjalistów różnych dziedzin. (...) W skład Rady wchodzą ministrowie oraz wysocy urzędnicy administracji państwowej (byli i obecni), którzy dzięki swojej wiedzy, a także doświadczeniu nt. mechanizmów funkcjonowania państwa, wspierają Prezesa Rady Ministrów przy podejmowaniu decyzji o kierunku wprowadzanych polityk publicznych".

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Powstało także drugie gremium – to rada społeczna premiera. Jakie ma zadania i kto do niej należy? Nasze pytania skierowane do Kancelarii Premiera nie rozwiały wątpliwości.

„Doradców społecznych Prezesa Rady Ministrów powołuje do konkretnych zadań pozostających w merytorycznym związku z doświadczeniem i kompetencjami danej osoby (np. prof. Andrzej Horban – do spraw Covid-19). Zarówno doradcy polityczni, jak i doradcy społeczni nie otrzymują wynagrodzenia z tytułu sprawowania ww. funkcji" – odpowiada nam CIR.

Prof. Horban jest przewodniczącym Rady Medycznej – to inny organ pomocniczy premiera. W jej skład wchodzi także ponad 15 ekspertów medycznych. Czy rzeczywiście pracują dla premiera za darmo? CIR nie odpowiedział, a prof. Horban nie odebrał od nas telefonu.