W poniedziałek tygodnik „Do Rzeczy" podał, że Mariusz Błaszczak może zostać szefem Najwyższej Izby Kontroli. Oficjalnie politycy PiS temu zaprzeczają. Ale w ostatnim czasie Ministerstwo Obrony Narodowej było wielokrotnie krytykowane przez opozycję i media za opóźnienia w realizacji programów modernizacyjnych polskiej armii.
Skąd wzięła się wiadomość o NIK? Na pewno nie z narzucającej się interpretacji, że pozycja Błaszczaka w obozie władzy słabnie. Jak wynika z naszych informacji, jest wręcz przeciwnie. – Szef MON jest niezwykle wysoko oceniany i bardzo ceniony zarówno przez prezesa PiS, jak i w partii rządzącej – mówi nasz rozmówca z partii Kaczyńskiego, który dobrze zna sytuację. Błaszczak otrzymał od władz partii zadanie naprawienia sytuacji w resorcie po poprzednim ministrze i poprawienia sytuacji w wojsku.