Reklama

PJN weźmie mandat po Palikocie?

Jeśli Janusz Palikot – tak jak zapowiadał – złoży mandat poselski, w Sejmie zastąpi go wiceprezydent Lublina, który sympatyzuje z ruchem Joanny Kluzik-Rostkowskiej

Aktualizacja: 16.12.2010 04:07 Publikacja: 15.12.2010 20:23

Zbigniew Wojciechowski w 2006 roku

Zbigniew Wojciechowski w 2006 roku

Foto: Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski

Miejsce po Palikocie w ławach poselskich przypadłoby Zbigniewowi Wojciechowskiemu, wiceprezydentowi Lublina.

W wyborach samorządowych ubiegał się o prezydenturę miasta jako kandydat niezależny. W drugiej turze poparł Krzysztofa Żuka (PO), przyczyniając się do porażki kandydata PiS. Żuk wygrał wybory i mianował go swoim zastępcą.

Jednak w Sejmie Wojciechowski najprawdopodobniej nie związałby się z Klubem PO. Raczej dołączyłby do Klubu Polska Jest Najważniejsza. Swoich związków z powstającą partią rozłamowców PiS nie ukrywa. W niedzielę był na pierwszym kongresie PJN. – Jestem z nimi związany. Pomagam w organizowaniu struktur na Lubelszczyźnie – przyznaje "Rz" Wojciechowski. – Jest więc tak, że nie tylko nieszczęścia, ale i szczęścia chodzą parami: zacząłem pełnić funkcję wiceprezydenta, a być może otworzy się droga do Sejmu – żartuje.

Wiceprezydent Lublina podkreśla, że nie wie jeszcze, jaką podejmie decyzję, jeśli rzeczywiście Janusz Palikot zrezygnuje z mandatu.

– Będę się nad tym zastanawiał, gdy już to się stanie. Nie jestem przekonany, czy rzeczywiście Palikot taką decyzję podejmie. Czy grałby w mediach, gdyby już ostatecznie przestał być posłem? Teraz wszyscy emocjonują się tylko tym – złoży, nie złoży – mówi. I ironizuje: – Ostatnio Palikot przełożył zrzeczenie się mandatu z powodu wizyty prezydenta Rosji. Obawiam się, że jak teraz będzie chciał rezygnować, przyjedzie do Polski prezydent Obama.

Reklama
Reklama

W październiku Palikot wystąpił z Platformy Obywatelskiej i utworzył Ruch Poparcia Palikota. Zapowiedział wtedy, że złoży swój mandat po wyborach samorządowych. Deklarował, że do tego czasu jego obecność w Sejmie będzie minimalna.

Według pierwotnej zapowiedzi posła miał on odejść z parlamentu 6 grudnia. Później się z tego wycofał, choć zaznaczył, że tylko przekłada termin. Jak tłumaczył, przeszkodą w ogłoszeniu odejścia z Sejmu była wizyta w Polsce prezydenta Rosji Dimitrija Miedwiediewa.

[link=http://www.rp.pl/artykul/16,574947_Janusz-Palikot--nie-zrezygnuje-z-mandatu-.html" "target=_blank]Jak pisała "Rz", na Palikota naciska też jego otoczenie[/link]. "Nie bez znaczenia pozostają apele tysięcy sympatyków i członków RPP, którzy proszą, bym tego nie robił" – napisał polityk niedawno w oświadczeniu. Czy w ogóle zrzeknie się mandatu? – Jest już nowy termin, zrobi to w styczniu – zapowiada "Rz" Łukasz Pilasiewicz, współpracownik Palikota.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spóźniony wpis marszałka do rejestru korzyści. Co grozi Włodzimierzowi Czarzastemu?
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie - ustaliła „Rzeczpospolita”
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama