Reklama

Radosław Sikorski pytany o polskich żołnierzy na Ukrainie mówi o „naszym obowiązku w NATO”

- Jesteśmy krajem który ma ponad 600 km granicy z dwoma nieprzyjaznymi krajami, Białorusią i Rosją - mówił na konferencji prasowej szef MSZ Radosław Sikorski pytany o to, dlaczego Polska wyklucza obecnie możliwość wysłania polskich żołnierzy na Ukrainę.

Publikacja: 13.12.2024 14:17

Radosław Sikorski

Radosław Sikorski

Foto: PAP, Leszek Szymański

arb

Sikorski był pytany o swoją wypowiedź z 12 grudnia, w której mówił, że Polska nie zamierza wysyłać żołnierzy na Ukrainę. Jego wypowiedź miała związek z propozycją przedstawianą przez prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, który chce, aby nad Dniepr, po zakończeniu wojny Rosji z Ukrainą, udali się żołnierze państw europejskich, mający gwarantować bezpieczeństwo Ukrainie.

Reklama
Reklama

- To są na razie wstępne pomysły, jedno wydaje się jasne: Polska ma 600 km granicy z Białorusią i z Rosją, wspieramy całą operację logistyczną dla Ukrainy i być może tutaj jest nasza rola, natomiast nie rozważamy jakiegokolwiek wysyłania sił do Ukrainy – mówił 12 grudnia Sikorski.

Radosław Sikorski: Żołnierze z Europy na Ukrainie? Możemy udzielić wsparcia logistycznego sojusznikom

Dzień później, pytany o tamtą wypowiedź Sikorski podkreślił, że „pierwszym i najważniejszym obowiązkiem Polski w NATO, jako kraju frontowego, jest obrona naszego własnego terytorium, bo w ten sposób chronimy resztę Sojuszu”.

Czytaj więcej

Ukraina łączy Tuska i Macrona

- Jesteśmy krajem który ma ponad 600 km granicy z dwoma nieprzyjaznymi krajami, Białorusią i Rosją - dodał

Reklama
Reklama

- Ale oczywiście udzielimy wsparcia logistycznego, jeśli ten pomysł, który krąży, miałby się przekształcić w faktyczną inicjatywę. Tak jak wspieramy Ukrainę, ok. 90 proc. tego co trafia na Ukrainę trafia przez Polskę, tak jesteśmy gotowi do wspierania sojuszników – mówił jednocześnie Sikorski nawiązując do funkcjonowania hubu logistycznego w Rzeszowie. 

12 grudnia, po spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, podobne stanowisko zajął Donald Tusk. - Chcę (...) przeciąć spekulacje na temat potencjalnej obecności wojsk tego czy innego kraju w Ukrainie po osiągnięciu rozejmu, zawieszenia broni czy pokoju – mówił. - Decyzje dotyczące polskich działań będą zapadały w Warszawie i tylko w Warszawie, na razie nie planujemy takich działań – dodał.

Emmanuel Macron po raz pierwszy mówił o europejskich żołnierzach na Ukrainie w lutym

O tym, że Macron przyjechał do Warszawy rozmawiać m.in. o planie wysłania na Ukrainę wojskowej misji rozjemczej, wystawionej przez państwa europejskie, „Rzeczpospolita” informowała 10 grudnia. Marcon propozycję wysłania żołnierzy z państw NATO na Ukrainę przedstawił już w lutym, w czasie spotkania przywódców państw europejskich w Paryżu. Wówczas, jak precyzowali potem przedstawiciele francuskich władz, chodziło o jakiś rodzaj misji, która zajmowałaby się szkoleniem ukraińskich żołnierzy do walki na terytorium Ukrainy. Wtedy również Donald Tusk wykluczył możliwość, by swoich żołnierzy na Ukrainę wysłała Polska.

W listopadzie szef MSZ Estonii Margus Tsahkna w rozmowie z „Financial Times” stwierdził, że jeśli administracja Donalda Trumpa sprzeciwi się zaproszeniu Ukrainy do Sojuszu, wówczas to państwa europejskie powinny wysłać swoje siły na Ukrainę, aby powstrzymać Rosję przed kolejną agresją.

W marcu 2022 roku propozycję wysłania na Ukrainę jakiegoś rodzaju misji NATO, której obecność miałaby powstrzymywać ataki Rosjan na ukraińskie miasta, przedstawił w Kijowie ówczesny wicepremier Jarosław Kaczyński. Propozycja ta nie została jednak podjęta przez polskich sojuszników z NATO.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama