Reklama

Rząd utajnia prywatyzację i sądowe procesy

Organizacje pozarządowe zbulwersowane. Eksperci: rząd poszedł o krok za daleko

Publikacja: 07.07.2011 02:59

Rząd utajnia prywatyzację i sądowe procesy

Foto: ROL

Rząd, który chce szybko załatać lukę w ustawie o dostępie do informacji publicznej, by nie przegrać sprawy przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, niespodziewanie wprowadził do nowelizacji dodatkowe kontrowersyjne zapisy.

W projekcie MSWiA pojawiły się nowe ograniczenia informacji, które obejmą m.in. stanowiska, opinie, instrukcje lub analizy w procesie komercjalizacji czy prywatyzacji mienia Skarbu Państwa lub gmin, a także postępowań przed sądami, trybunałami i innymi organami orzekającymi, z udziałem Rzeczypospolitej Polskiej, Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Ograniczeniom podlegać będą także instrukcje negocjacyjne na arenie międzynarodowej.

Utajnienie będzie trwało do czasu dokonania ostatecznego rozstrzygnięcia np. prawomocnego wyroku sądu czy zawarcia umowy międzynarodowej. Projektodawca powołuje się „na ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa". Według autorów projektu interes Skarbu Państwa traci na tym, że jego stanowisko jest jawne w pozycji negocjacyjnej.

– Jesteśmy kompletnie zaskoczeni. Ograniczenia do projektu wprowadzono w ostatniej chwili, bez konsultacji z organizacjami pozarządowymi – mówi Krzysztof Izdebski, pełnomocnik Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. I dodaje zbulwersowany: – Nowelizacja miała dotyczyć zupełnie innych obszarów, jest niezgodna z przyjętymi dwa miesiące wcześniej założeniami.

Tymczasem nowelizacja ma zostać uchwalona jeszcze przed wakacjami, w trybie pilnym. A to oznacza, że projekt w Sejmie będzie głosowany, a nie konsultowany.

Reklama
Reklama

Według organizacji pozarządowych zapisy, które zamierza wprowadzić rząd, są niezgodne z konstytucją. Wskazują, że ograniczenie prawa do informacji publicznej może nastąpić wyłącznie ze względu na ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa.

– Rozwiązanie przyjęte przez rząd wzbudza poważne wątpliwości co do deklaracji otwartości i przejrzystości obecnego rządu – komentuje Krzysztof Izdebski.

Kilka tygodni temu Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich poprosiło Kancelarię Premiera oraz MSWiA o informacje na temat procesu legislacyjnego tego projektu. Informacji nie otrzymali. – Dzisiaj złożyliśmy skargę do sądu administracyjnego na  bezczynność urzędników – mówi Izdebski.

Zmianami w projekcie, które mają ograniczyć dostęp do informacji publicznych, zaskoczony jest dr Grzegorz Sibiga, prawnik z Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, który dla MSWiA konsultował kierunek zmian w tym właśnie projekcie.

– Zostały wprowadzone w ostatniej chwili, rzeczywiście nowelizacja nie tego miała dotyczyć, a kontrowersyjny art. 5a pojawił się już po przyjęciu założeń – przyznaje dr Sibiga.

Prawnik ocenia, że rząd wprowadza w ten sposób „nowy rodzaj tajności".

Reklama
Reklama

– W standardach międzynarodowych rozgranicza się ograniczenia bezwzględne i względne, które należy stosować w zależności od konkretnej sprawy. Tu rząd poszedł o krok za daleko – uważa dr Sibiga.

Trzy tygodnie temu premier Donald Tusk przegrał sprawę kasacyjną przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Chodziło o odmowę ujawnienia jego polecenia rozpoczynającego działanie tzw. tarczy antykorupcyjnej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Łukasz Fyderek: Na pewnym etapie trzeba zadać pytanie, co zrobić, żeby nas się bano
Polityka
Schetyna przypomina Trumpowi: 45 polskich żołnierzy zginęło w geście solidarności z USA
Polityka
Sondaż: W tym wariancie obecna koalicja jest bliska utrzymania władzy
Polityka
Tusk o stosunkach Europy z USA: Są w kryzysie, ale ich utrzymanie jest kluczowe
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama