Reklama

Potrójny paraliż Królestwa Hiszpanii

W Madrycie od trzech tygodni nie ma rządu. Nie wiadomo też, jak utrzymać Katalonię w granicach kraju. I przełamać kryzys socjalny spowodowany brutalnymi reformami rynkowymi.
Potrójny paraliż Królestwa Hiszpanii

Foto: AFP

W środę król Filip VI przyjmował w stolicy tradycyjną defiladę w dniu Trzech Króli. Ale o terminie zwołania pierwszego po wyborach 20 grudnia posiedzenia Kortezów nie wspomniał. Powód jest prosty: od tego momentu zacznie biec dwumiesięczny termin, w którym musi się ukonstytuować nowa większość parlamentarna. A na razie nie wiadomo, jak miałaby ona wyglądać.

Po raz pierwszy od śmierci Franco 40 lat temu Hiszpanie wybrali parlament, w którym dwie tradycyjne siły polityczne, konserwatywna Partia Ludowa (PP) i socjalistyczna PSOE, przestały dominować. Równorzędnymi graczami okazały się dwa inne, zupełnie nowe ugrupowania: lewacki, populistyczny Podemos (Możemy) i prawicowy Ciudadanos (Obywatele).

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama