Zarzuty oraz jego rola w trakcie wojen jugosłowiańskich stawiają go w jednym szeregu obok Vojislava Szeszelja, Ratko Mladicia, Radovana Karadżicia i Slobodana Miloszevicia.
Zeznający Chorwaci byli zgodni. Dragan nie torturował jeńców osobiście, a wydawał rozkazy. Traktowany był przez wszystkich jako dowódca, mimo iż nie nosił munduru - zeznał jeden ze świadków. Vasiljković zbrodni miał się dopuścić w latach 1991-1993.
Po wielu latach poszukiwań, a następnie kolejnych latach przygotowań aktu oskarżenia, proces Dragana rozpoczął się we wrześniu 2016 roku.
- Nie jestem agresorem i zbrodniarzem wojennym. Jestem obrońcą ojczyzny Jugosławii, którą naprawdę kochałem - mówił w sądzie w chorwackim Splicie Vasiljković.
Kilka dni wcześniej "Kapitan Dragan" złożył skargę do ONZ o bezprawne zatrzymanie w Australii, długoletni areszt i ekstradycję do Chorwacji. Prokuratura w Splicie, w wydanym oświadczeniu zwróciła uwagę na fakt, iż Vasiljković torturował nie tylko chorwackich żołnierzy, ale i osoby cywilne. Zbrodni miał się również dopuścić w 1995 roku kierując oddziałem specjalnym - Alfa.