Jeśli własność, zanim przejęła ją osoba od lat faktycznie władająca nieruchomością, przysługiwała członkowi najbliższej rodziny, nowy właściciel, który zgłosi zasiedzenie w urzędzie skarbowym, nie zapłaci podatku.
– Na gruncie ustawy o podatku od spadków i darowizn w drodze zasiedzenia możliwe jest nabycie nieruchomości od poprzednich właścicieli – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Choć w rozumieniu prawa cywilnego zasiedzenie skutkuje tzw. nabyciem pierwotnym, tj. tak jakby przejęta na własność rzecz nie miała wcześniej właściciela, prawo podatkowe cechuje się autonomiczną regulacją.
Sprawa dotyczyła zasiedzenia udziału w nieruchomości, która wcześniej należała do rodzeństwa.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatku od spadków i darowizn zasiedzenie jest opodatkowane. Obowiązek podatkowy powstaje, na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 6 tej ustawy, z chwilą uprawomocnienia się stwierdzającego je postanowienia sądu.
Z daniny zwolnione jest natomiast nabycie własności rzeczy i praw majątkowych przez najbliższą rodzinę, tj. małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Warunkiem skorzystania z preferencji jest złożenie, w terminie sześciu miesięcy od powstania obowiązku podatkowego, informacji o tym fakcie naczelnikowi urzędu skarbowego. Przepis przewidujący zwolnienie (art. 4a o podatku od spadków i darowizn) odnośnie do początkowego dnia biegu sześciomiesięcznego terminu odsyła m.in. do art. 6 ust. 1 pkt 6, czyli do regulacji dotyczącej zasiedzenia.
Z regulacji tej wynika więc, że podatnik ma pół roku od uprawomocnienia się orzeczenia stwierdzającego zasiedzenie na zameldowanie naczelnikowi urzędu skarbowego nabycia nieruchomości w drodze zasiedzenia.
Pomimo to naczelnik urzędu skarbowego wymierzył podatniczce daninę. Zdaniem organu zwolnienie ograniczone jest do nabycia nieruchomości od wyraźnie określonego kręgu osób – najbliższej rodziny.
Organ wyjaśnił, że zasiedzenia nie można uznać za nabycie od najbliższych, skoro przyjmuje się, że wcześniej właściciela nie było.
– W tym przypadku nabycie nieruchomości następuje z pominięciem relacji osobistej, która jest racją objęcia przez ustawodawcę zwolnieniem – wywodził urząd skarbowy. Druga instancja administracyjna podtrzymała to rozstrzygnięcie, ale sądy obydwu instancji się z nią nie zgodziły.
Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę na autonomię prawa podatkowego i podkreślił, że skoro termin na zgłoszenie nabycia rzeczy od rodziny jest uzależniony od orzeczenia o zasiedzeniu, nie można pozbawiać podatnika preferencji.