Przedstawiony przez rząd projekt nowelizacji ustawy o PIT to kolejna rewolucja w systemie podatkowym. Eksperci popierają większość zmian, ale zwracają też uwagę, że to kolejna komplikacja i tak skomplikowanych przepisów podatkowych. Można było tego uniknąć, gdyby ustawodawca wcześniej uwzględnił postulaty podatników i ekspertów.

Próba naprawy

Jak wskazuje Anna Misiak, doradca podatkowy, partner w MDDP, projekt nowelizacji ustawy o PIT to próba naprawienia Polskiego Ładu.

– Część zmian jest korzystna dla podatników, szczególnie obniżenie stawki PIT z 17 do 12 proc. oraz zwolnienie z podatku zasiłków macierzyńskich do kwoty 85,5 tys. z w niektórych przypadkach. Należy też pozytywnie ocenić odejście od skomplikowanej ulgi dla klasy średniej, której w żaden racjonalny sposób nie dałoby się już poprawić. W sumie szkoda, że tak późno pojawiają się takie projekty – mówi Anna Misiak.

Rząd zakłada, że ulga dla klasy średniej ma być zlikwidowana od 1 lipca 2022 r.

Czytaj więcej

Łukasz Kozłowski: Wszyscy pracujący mogą liczyć na spory zwrot

Zmiana w połowie roku

Jak zaznacza Kuba Lewandowski, doradca podatkowy w EY Polska, w tej sytuacji wyzwaniem będzie rozliczenie za 2022 r., w którym trzeba będzie uwzględnić dwa różne sposoby opodatkowania.

– To oznacza, że przez pół roku podatnicy będą stosować zasady wynikające z Polskiego Ładu, czyli zapłacą 17 proc. podatku i 9 proc. składki zdrowotnej oraz skorzystają z ulgi dla klasy średniej. Począwszy od lipca, zapłacą 12 proc. podatku i 9 proc. składki zdrowotnej, już bez ulgi dla klasy średniej. W praktyce średnia stawka PIT za 2022 r., choć projekt tego nie wskazuje, wyniesie 14,5 proc. (17 proc. + 12 proc. : 2) – mówi Kuba Lewandowski.

Przypomnijmy, że ulga dla klasy średniej obowiązuje od 1 stycznia 2022 r. Dotyczy przychodów ze stosunku pracy oraz z działalności gospodarczej (pomniejszonych o koszty prowadzenia tej działalności, z wyłączeniem składek na ubezpieczenia społeczne), w łącznej wysokości od 68 412 zł do 133 692 zł rocznie (czyli odpowiednio od 5701 zł do 11 141 zł miesięcznie).

W projekcie zaproponowano inne rozwiązanie dla podatników osiągających dochody w przedziale objętym obecnie ulgą dla klasy średniej. Gdy podatek należny za 2022 r. będzie wyższy od hipotetycznego podatku należnego za 2022 r., właściwy naczelnik urzędu skarbowego zwróci podatnikowi kwotę tej różnicy. W praktyce oznacza to, że jeśli podatek obliczony na nowych zasadach będzie wyższy od podatku hipotetycznego, podatnik nie straci na tym finansowo, bo zostanie rozliczony na korzystniejszych zasadach.

Podatek hipotetyczny

Takie rozwiązanie ma dotyczyć podatników, którzy w 2022 r. uzyskali dochody opodatkowane według skali ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej, spółdzielczego stosunku pracy oraz z pozarolniczej działalności gospodarczej.

Eksperci zwracają uwagę, że będzie to oznaczało konieczność obliczania podatku według nowych i starych zasad.

Przedsiębiorcy będą musieli też uwzględnić zmiany przepisów ustawy o PIT w swoich systemach płacowych. Co więcej, czekają ich pracowite wakacje, ponieważ nowe zasady będą wdrażane od 1 lipca.

– Będzie to kolejna znacząca modyfikacja w systemie płacowym. Nie zapominajmy, że samo wdrożenie Polskiego Ładu, a potem zmian w liczeniu zaliczek wymagało od podatników bardzo dużego wysiłku. A teraz okazuje się, że przedsiębiorcy i specjaliści od płac będą musieli wdrażać kolejne zmiany w wakacje –mówi Anna Misiak.

Co ważne, projekt nowelizacji uchyla mechanizm liczenia zaliczek na PIT z ustawy z 24 lutego.

Bliski koniec ulgi dla klasy średniej

Zamiast ulgi dla klasy średniej podatnicy rozliczający się według skali podatkowej otrzymają niższą stawkę PIT. Zapłacą 12 proc. od dochodów do 120 tys. zł zamiast 17 proc. Taka zmiana ma obowiązywać od 1 stycznia 2022 r.

Ulga dla klasy średniej to rozwiązanie, które ma zneutralizować podwyżkę składki zdrowotnej dla pracowników i przedsiębiorców. Zapowiadano też rozszerzenie prawa do ulgi na kolejne grupy, m.in. zleceniobiorców. Przedsiębiorca może zdecydować, czy uwzględnić ulgę w zaliczkach, czy w zeznaniu rocznym. Do pracowników pracodawca stosuje ulgę automatycznie.

Przykładowo dla pracownika zarabiającego 6 tys. zł brutto miesięcznie kwota ulgi wyniesie 119,41 zł (6000 zł x 6,68 proc. – 380,50 zł) / 0,17 = 119,41 zł. Taką kwotę płatnik odejmuje od dochodu pracownika. Dzięki temu miesięczne zaliczki na PIT danego podatnika będą niższe o 20 zł niż bez ulgi. Przy zarobkach 8 tys. zł brutto kwota ulgi wyniesie 905,29 zł (8000 zł x 6,68 proc. – 380,50 zł) / 0,17 = 905,29 zł. Zaliczka na PIT będzie dzięki temu niższa o 154 zł.

Czytaj więcej

Bliski koniec ulgi dla klasy średniej

Czytaj więcej

Obniżka podatku do 12 proc., ulga na składkę zdrowotną