Ulga dla internautów została znacznie ograniczona. Od 1 stycznia 2013 r. straciły do niej prawo osoby, które wcześniej korzystały z odliczenia. Swój dochód pomniejszą po raz ostatni w zeznaniu za 2012 r.  Limit odliczenia to 760 zł rocznie.

Przykład

Pan Kowalski trzy lata temu podpisał umowę z dostawcą Internetu. Od tego czasu korzysta z ulgi. Może jeszcze odliczyć wydatki z zeszłego roku. Wykaże je w zeznaniu składanym do końca kwietnia. Nie odliczy natomiast kosztów używania sieci poniesionych w 2013 r.

Ulga przysługuje natomiast przez dwa lata tym, którzy wcześniej z niej nie korzystali.

Przykład

Pan Jankowski w styczniu tego roku założył w domu Internet. Wydatki na jego używanie może odliczyć w rozliczeniu za 2013 i 2014 r.

Jeśli ktoś po raz pierwszy odliczy Internet za 2012 r., przysługuje mu też ulga w 2013 r.

Osoby, które jeszcze nie korzystały z ulgi, powinny się zastanowić, w którym momencie ją wykazać.

Przykład

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Pan Nowak zainstalował we wrześniu 2012 r. w mieszkaniu Internet i do końca roku zapłacił za niego około 150 zł. Taką kwotę może odliczyć w zeznaniu za 2012 r.

Oprócz tego rozliczy Internet w zeznaniu składanym za 2013 r. Jeśli nie wykaże ulgi już w PIT za 2012 r., będzie mógł skorzystać z niej w dwóch następnych latach, uwzględniając kwoty zapłacone za wszystkie miesiące (do 760 zł rocznie). Dlatego lepiej zaczekać z wykazaniem odliczenia.

Ulgę można przenieść na małżonka albo innego domownika.

Przykład

Państwo Adamscy mają w mieszkaniu komputer. Wspólnie z niego korzystają. Wydatki na Internet wynoszą około 600 zł rocznie.

W poprzednich latach odliczała je w swoim zeznaniu pani Adamska. Podobnie będzie w zeznaniu za 2012 r. W następnym roku ulgę może wykazać pan Adamski.

Nie korzystał bowiem  wcześniej z odliczenia.

Ma on przez dwa lata prawo do ulgi.

Podobnie będzie, jeśli małżonkowie składali wspólne zeznanie, w którym ulgę wykazywało tylko jedno z nich. Wydatki na Internet odlicza się bowiem indywidualnie, co zresztą wynika z samej konstrukcji formularza zeznania rocznego.

Przykład

Państwo Borkowscy wspólnie się rozliczają. Do tej pory wydatki na Internet odliczał od swojego dochodu pan Borkowski. Nie ma przeszkód, aby w zeznaniu za 2013 r. zrobiła to pani Borkowska. Wcześniej nie korzystała z ulgi, ma więc do niej prawo przez dwa lata.

Z przepisów wynika, że prawo do ulgi może potwierdzać każdy dokument wskazujący poniesienie wydatku, na którym znajdują się dane sprzedawcy i kupującego usługę oraz jej cena. Najczęściej mamy fakturę od operatora i dowód przelewu. I to wystarczy. Co jednak zrobić, jeśli do tej pory na fakturze były dane żony, a teraz z ulgi chce skorzystać mąż? Najlepiej wystąpić do operatora

o zmianę danych. Dzięki temu zmniejszymy ryzyko sporu z urzędem skarbowym. Można wprawdzie argumentować, że o prawie do ulgi decyduje to, kto faktycznie poniósł wydatek na korzystanie z sieci, ale warto, aby na wszystkich dokumentach (umowa, faktura, przelew) figurowała ta sama osoba. Wtedy fiskus nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Dlatego warto jak najszybciej zmienić umowę z dostawcą Internetu.

Ulgę można też przenieść (np. dokonując cesji umowy) na innego członka gospodarstwa domowego mającego dochody, które może pomniejszyć o poniesione wydatki.

Z ulgi mogą skorzystać nie tylko ci, którzy surfują w sieci w domu, ale także osoby ponoszące wydatki na tzw. mobilny Internet, np. w telefonie komórkowym. Odliczymy też koszt korzystania z połączenia w kawiarence internetowej. Potrzebny do tego będzie rachunek. Nie wystarczy paragon, nie ma bowiem na nim danych odbiorcy usługi.

Rozlicz wydatki w kosztach firmy

Osoby, które nie mają już szans na ulgę, a prowadzą działalność gospodarczą, mogą zaliczyć wydatki na Internet do kosztów uzyskania przychodów. Oczywiście musi on być wykorzystywany na potrzeby działalności, trudno jednak sobie wyobrazić prowadzenie firmy bez dostępu do sieci.

Co na to urzędy? Jeśli siedziba firmy znajduje się w domu i tam korzystamy z Internetu, zgadzają sięone na proporcjonalne rozliczenie wydatków. Przykładowo Izba Skarbowa w Poznaniu (interpretacja nr ILPB1/415-968/11-3/AG) odpowiadająca na pytanie prowadzącego firmę w mieszkaniu informatyka stwierdziła, że może on zaliczyćdo kosztów 90 proc. opłaty za Internet.

Podobnie było w sprawie rozpatrywanej przez Izbę Skarbową w Bydgoszczy (interpretacja nr ITPB1/415-267/09/WM). Jak dokumentować takie wydatki? Za korzystanie z Internetu dostajemy fakturę od jego dostawcy.

Co zrobić, jeśli jest na niej tylko imię i nazwisko przedsiębiorcy, a nie pełna nazwa jego firmy? Nie powinno to wykluczać możliwości zaliczenia wydatku do kosztów, gdyż to właśnie osoba fizyczna jest podatnikiem PIT i ona rozlicza się z fiskusem. Najważniejsze, żeby Internet faktycznie był wykorzystywany na potrzeby firmy.