Reklama

Maczonerwoza

Są książki, które nie potrzebują rozgłosu, a pisanie o nich stanowi zbędną nobilitację. Trudno jednak przejść obojętnie obok debiutanta, który zachowuje się tak jak Sławomir Jastrzębowski.
Maczonerwoza

Foto: Rzeczpospolita, Darek Golik

Redaktor naczelny poczytnego tabloidu stosuje uderzenie wyprzedzające. Potencjalnych krytyków swojej „Toksyny" na zapas określa mianem „zmanierowanych eunuchów" i niczym Cristiano Ronaldo obwieszcza światu, że jest najlepszy: „Nie mam czasu na skromność. Ta książka to arcydzieło". (Wszystkie złote myśli pochodzą z wywiadu dla „Do Rzeczy").

Zapomnijmy na chwilę o niegrzecznym tonie buńczucznego debiutanta i przyjrzyjmy się jego prozie, mając na uwadze wskazówki, których udziela. Od oceniających wymaga bowiem „odpowiedniego aparatu pojęciowego, przeczytanych lektur" i umiejętności „bawienia się konwencjami".

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama