Reklama

Blaknący płomień włosów

Byle literat potrafi uczynić „magiczne miasto" z Wenecji czy Paryża. Ale żeby zaczarować Mińsk białoruski, potrzeba prawdziwego talentu.
Wojciech Stanisławski

Wojciech Stanisławski

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Reklama

"Automat z wodą gazowaną z syropem lub bez" Uładzimira Niaklajeua to, bez względu na dość toporny tytuł, przede wszystkim świetny literacko obraz odwilży chruszczowowskiej. Nie warszawskiej, wybuchłej w purpurowym Październiku i gasnącej przez tuzin lat, ale też nie moskiewskiej, naskórkowej i ostentacyjnej zarazem, rozładowywanej w „wieczorach młodej poezji". To odwilż doświadczana w prowincjonalnym w gruncie rzeczy, choć milionowym, mieście Związku Sowieckiego, wyrażająca się najprościej, najmniej politycznie: w pękaniu urzędowego języka, w przyznawanym z oporami prawie do uczniowskich i studenckich brewerii, w nieporadnie zwężanych spodniach stiliagów, czyli młodszych kuzynów bikiniarzy.

W powieści Niaklajeua pokazano przy tym zarówno pragnienie ucieczki od polityki, jak i polityki tej wszechobecność: bohaterowie zakochują się na śmierć i życie, boksują, piszą debiutanckie powieści, łazikują jak filomaci lub członkowie Klubu Włóczęgów, a jednocześnie doskonale zdają sobie sprawę z tego, gdzie przyszło im żyć. „Pułkownik", ich trzydziestokilkuletni, malowniczo wykolejony idol, ma za sobą kilka lat w łagrze, w czystkach lub więzieniach zginęli ich rodzice, a oni sami liczą się z perspektywą aresztu lub psychuszki. Nie ominie ich zresztą ani jedno, ani drugie, a z całej grupy najpełniej doświadczy tego sam Niaklajeu – pisarz i poeta, ale też kandydat opozycji antyłukaszenkowskiej w wyborach prezydenckich w roku 2010, co przypłacił kolejną w życiu odsiadką i torturami.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama