Nic więc dziwnego, że powieść Jeana Raspaila „Obóz świętych" wzbudziła od razu olbrzymie kontrowersje. Ukazała się ona w roku 1973, a więc wtedy, gdy epoka dekolonizacji dobiegała kresu, a mit dobrego dzikusa zdążył się już zadomowić w zbiorowej wyobraźni ludzi Zachodu, stawiając pod pręgierzem winowajcę wszelkich nieszczęść – białego człowieka.
Tymczasem Raspail szedł pod prąd ówczesnych tendencji. Z dzisiejszej perspektywy utwór francuskiego prozaika narusza rozmaite tabu, które narosły w ciągu minionych 40 lat z powodu poprawności politycznej. „Obóz świętych" bowiem to wizja przyszłości, w której Zachód zostaje najechany przez barbarzyńców.