Ta lektura jest dla mnie ważna zarówno w sensie osobistym, jak i zawodowym. Mam tu na myśli książki Ewy Rudzkiej, a zwłaszcza „Tylko durnie żyją do końca”. Odkryłam ją jeszcze przed nagrodami i od tamtej pory regularnie sięgam po jej kolejne teksty, polecam je studentom i omawiam na zajęciach. Bohaterki Rudzkiej są niezwykle wyraziste, bezkompromisowe, żyjące na własnych zasadach i są obdarzone silnym poczuciem godności. Szczególnie porusza mnie postać Lidy – kobiety funkcjonującej poza społecznymi schematami, niezależnej, niechętnej deklaracjom, a jednocześnie zdolnej do empatii i działania w momentach granicznych. Nie zgadzam się z określaniem jej mianem antybohaterki – to raczej postać, która bardzo konsekwentnie chroni własną autonomię. Cenię też język Rudzkiej: skondensowany, oszczędny, pozbawiony zbędnych ozdobników, a przy tym niezwykle nośny znaczeniowo. Jej książki są krótkie, ale gęste od sensów i długo zostają w czytelniku.