4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Grzegorz Sieczkowski
Przekraczając bramę, zadałem jej pytanie: „Pani też do komisji?". „Nie, ja na widzenie do męża" – odpowiedziała, a ja przypomniałem sobie, że zawsze, kiedy mijam to więzienie, to widzę sporo ładnych niewiast czekających na odwiedziny u partnerów. Wiem, co piszę, bo często tamtędy chodzę, w końcu – jak by to powiedzieć – to moje osiedlowe więzienie. Mogę więc stwierdzić, że w kategorii „uroda małżonek" grupa osadzonych sytuuje się na szczycie.
Bywałem już w komisjach wyborczych, ale dotąd w tak zwanych normalnych, więc mam skromne doświadczenie. Zawsze znajdzie się kilka osób, które antysystemowo dadzą tzw. ochrzan. Zwykle dlatego, że pomyliły komisje albo wybory samorządowe z parlamentarnymi, czy też z powodu brzydkiej pogody. Jest to wpisane w pracę komisji i trzeba się z tym pogodzić. W więzieniu spotkało mnie miłe zaskoczenie. Duże zainteresowanie, ponad 50 procent głosujących. Na dodatek żadnych ekscesów, kulturalna atmosfera i – największe zaskoczenie – żadnych dopisków. Szok zupełny. Można powiedzieć, że w tym wymiarze proces resocjalizacji przebiega sprawnie.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.