Zawsze cierpiałam na nadmiar pomysłów i niedobór czasu, ludzi i materiałów do ich realizowania. Jest to zazwyczaj połączone raczej z ADHD niż z nadzwyczajnym umysłem. Jednym z nielicznych wyjątków genialnych pomysłodawców był Benjamin Franklin, polityk, dyplomata, wydawca, założyciel organizacji obywatelskich, naukowiec, pisarz – oczywiście wynalazca. Był nie tylko współautorem Deklaracji niepodległości USA, ale i pierwszym Poczmistrzem. Jego wynalazki są stosowane do dziś i trudno je wszystkie wyliczyć w krótkim felietonie, który w dodatku nie jest o nim: piorunochron, piecyk jego imienia, okulary dwuogniskowe, cewnik moczowy i wiele innych – zrealizowanych – bo miał jeszcze dziesiątki innych pomysłów, których nie zdążył wdrożyć w życie. Radziłabym wszystkim przeczytać jego, nawet skrócone, biografie, a zwłaszcza skłaniałabym starsze dzieci do tej lektury.