Reklama

Ami Ajalon: Zabijałem ludzi, o których nic nie wiedziałem

Nie ma innego wyjścia, trzeba podzielić ten kawałek ziemi. Inaczej Izrael nie utrzyma swojej tożsamości jako żydowska demokracja i nie będzie bezpieczny - mówi Ami Ajalon, były dyrektor Szin Betu, izraelskiej służby bezpieczeństwa.
Ami Ajalon: Zabijałem ludzi, o których nic nie wiedziałem

Foto: Jerzy Haszczyński

Jak to się stało, że były szef izraelskiej służby bezpieczeństwa stał się pokojowym aktywistą?

Takie pytanie nie przyszłoby mi do głowy, bo w Izraelu 80–90 proc. byłych generałów, admirałów, byłych szefów od bezpieczeństwa ma poglądy od centrowych po lewicowe. Stanowimy zdecydowaną większość w społeczności zajmującej się bezpieczeństwem. A czy lewica to w Izraelu obóz pokojowy? Nie, my wierzymy w ideę dwóch państw. W Izraelu nie mówi się o pokoju, nie dlatego, że nie modlimy się o pokój. Po prostu nigdy, od powstanie państwa, go nie mieliśmy.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama