4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Gdyby na cyplu wybudować pełnowymiarowe boiska piłkarskie, na nic innego nie starczyłoby już miejsca. Na zdjęciu: górująca nad cyplem charakterystyczna skała, wysoka na blisko pięćset metrów, przez Hiszpanów nazywana el Peñón de Gibraltar, czyli Turnią Gibraltarską
Nazwa „Gibraltar” sprawia, że Hiszpanom rzednie mina i dostają gęsiej skórki. Trudno ich czymś bardziej rozdrażnić. Jeśli chcesz Hiszpanowi emocjonalnie dokopać, to zejdź czym prędzej na temat Gibraltaru. Sukces murowany. Chcieliby zapomnieć o „problemie”, ale zarazem nie mogą się powstrzymać od odgrzewania go co jakiś czas na nowo. Szczególnie w letnim sezonie ogórkowym, kiedy media z braku laku muszą się czymś zająć. A hasło „Oddajcie nam Gibraltar” pasuje jak ulał i przeciętny wylegujący się na plaży Hiszpan podpisze się pod nim obiema rękami. Oczywiście najlepiej by było, żeby Gibraltar oddał się sam, w drodze aklamacji, przez jednomyślny wybór jego mieszkańców.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.