4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 31.01.2026 13:26 Publikacja: 08.03.2024 17:00
Do ujęć w Kanadzie scenograf Nathan Crowley obsadził 202 ha ziemi kukurydzą, która miała zostać zniszczona w apokaliptycznej burzy pyłowej stworzonej za pomocą wielkich wentylatorów wzbijających w powietrze syntetyczny kurz. Na zdjęciu scena z „Interstellara”: Mackenzie Foy jako młoda Murph i Matthew McConaughey – filmowy Cooper
Foto: PHOTO MELINDA SUE GORDON
Przed rozpoczęciem pracy nad scenariuszem do „Interstellar” Nolan odkurzył swoją maszynę do pisania – tę, którą ojciec podarował mu na dwudzieste urodziny – i napisał jednostronicowe streszczenie przedstawiające jego wizję filmu. Robi tak przy wszystkich swoich projektach.
– Piszę stronę lub akapit o tym, czego moim zdaniem film potrzebuje, nakreślam szerszą perspektywę i swoje cele, a potem chowam kartkę do szuflady i od czasu do czasu do niej wracam, na przykład kiedy skończę pierwszą wersję scenariusza albo gdy zacznę preprodukcję. Robię to dla przypomnienia, bo łatwo się zagubić, kiedy starasz się wymyślić rozwój historii. Jak osiągnąć to, co sobie założyłeś? To szczególnie ważne na etapie preprodukcji, bo zatrudniasz ludzi, którzy zaczynają projektować, budować i szukać lokalizacji. Trzeba się do nich dostosować, bo nic nie jest dokładnie tak, jak chcesz. Nigdy. Budżet, lokalizacja, plan filmowy i tego typu rzeczy. Zaczynasz więc podejmować różne decyzje, nie powiem, że to kompromisy, bo niekoniecznie nimi są. Czasem trafiasz na coś świetnego i myślisz, jak to wykorzystać. To nie takie proste, kiedy jesteś w pełni zaangażowany w ten mechanizm. Czasem bardzo trudno jest pamiętać, co w ogólnym sensie próbujesz osiągnąć.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas